logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Ajwen – czas zmian… Małe oświadczenie

Ajwen – czas zmian… Małe oświadczenie

Ajwen

Minęło już trochę czasu, odkąd skończyłam studia. Tam oczywiście wpajano mi do głowy jedyną słuszną piramidę zdrowego żywienia. Opiera się ona na 5 porcjach pełnoziarnistych produktów oraz 2–3 porcjach owoców, jak również porcji nabiału i unikania mięsu.

Ten czas minął na intensywnej pracy: pacjenci, szkolenia, własne doskonalenie, studiowanie tematów, zgłębianie literatury polskiej i zagranicznej. Do tego również dogłębne analizowanie składu poszczególnych kwasów tłuszczowych oraz składu aminokwasów.

W tym czasie przekonałam się, że nie wszystko złoto co się świeci, a prawda nie jest prawdziwa. Piramida zdrowego żywienia okazała się być piramidą prowadzącą do chorób metabolicznych i do „zmian w kodzie genetycznym”, m.in. chorób autoimmunologicznych, cukrzycy, insulinooporności, autyzmu, ADHD, Zespołu Aspergera. TAK! To choroby, w których prawidłowe odżywianie ma ogromne znaczenie. Czy są to choroby metaboliczne? Na dzień dzisiejszy nikt ich do tej grupy nie zaliczy – z wyjątkiem cukrzycy i insulinooporności. Jak zatem wytłumaczyć fakt, że w latach 70-tych jedno dziecko na 5000 urodzeń miało autyzm, a teraz 1 chłopiec na 30 urodzeń i 1 dziewczynka na 50? Jeśli do tego dodamy choroby: ADHD, ZA, schizofrenię czy inne choroby genetyczne i autoimmunologiczne, to jak mało osób należy do grupy w pełni zdrowej? Czy to aby na pewno tylko geny? Mam wątpliwości!

Nawet jeśli wymienionych schorzeń czy nieprawidłowości w pracy układu nerwowego czy układu immunologicznego nie można „wyleczyć”, to można wpłynąć na funkcjonowanie i tym samym przekazanie prawidłowych genów następnym pokoleniom. Można wpłynąć na wyciszenie przeciwciał i na jakość życia.

Jesteśmy coraz bardziej chorzy

Alergie pokarmowe, nietolerancje pokarmowe, nadwrażliwość na gluten, wszędobylska candida, zakwaszenie organizmu, nierównowaga kwasów tłuszczowych, dysbioza jelitowa, cieknące jelita. Z każdym dniem ogarnia mnie coraz większe przerażenie. Wiem coraz więcej, widzę coraz więcej zależności, można potocznie powiedzieć, że „świta mi” coraz bardziej…

Stajemy się coraz bardziej chorym społeczeństwem. Jemy to, co od dawna wpajano nam, że jest „zdrowe” i konieczne w diecie: mleko, nabiał, zboża, owoce. Kto sobie bez nich wyobraża dietę? Najbardziej chude i dietetyczne mięso – kurczak! Skoro od lat sprzedaż wołowiny i wieprzowiny jest na takim samym poziomie, a wzrasta spożycie drobiu (dietetycznego), to dlaczego społeczeństwo jest coraz bardziej otyłe? Dlaczego zatem: coraz więcej dzieci jest otyłych? chłopcom rosną piersi? co druga osoba ma problem z tarczycą? jedno dziecko na 80 jest autystyczne? jest tak dużo chorych, że na diagnostykę do szpitala czeka się rok? Dlaczego do endokrynologa czy kardiologa czeka się od pół roku do półtora?

Zakazano spożywać masło, tłusty nabiał, śmietanę i tłuszcze zwierzęce, bo są tuczące, powodują wzrost poziomu cholesterolu, zawał serca. Nakazano spożywać tłuszcze roślinne – zdrowe, bez cholesterolu. Tymczasem wraz ze wzrostem spożycia tłuszczów roślinnych wzrasta ilość chorób układu krążenia. Tłuszcze roślinne to głównie kwasy omega 6, które w dysproporcji do omega 3 sieją spustoszenie. Powodują stany zapalne całego organizmu, przyczyniają się do nowotworzenia, uszkadzają układ krwionośny.

Pozbawiony cholesterolu układ nerwowy ulega degeneracji – demencja starcza, Alzheimer, Parkinson… Tłuszcze roślinne poddane rafinacji zawierają ogromne ilości kwasów tłuszczowych typu trans, najgorszych z najgorszych.

Ajwen kiedyś a dziś

Kiedyś, tak jak większość społeczeństwa, wierzyłam w to, co powiedzieli profesorowie, lekarze, przyjęłam za pewnik wiadomości z podręczników dietetycznych i klinicznych. Był czas, że sama przekazywałam te informacje dalej… Jakżeż się myliłam…

Teraz już wiem, że zboża, mleko, nabiał, oleje roślinne, cukry, słodziki, substancje słodzące, a nawet owoce w pewnych okolicznościach są sprawcami większości chorób.

Moja wiedza ewoluuje, czytam, analizuję, poszukuję, stale się kształcę, moje poglądy się zmieniają. Kiedyś mówiłam, aby jeść zgodnie z piramidą zdrowego żywienia, teraz tak nie powiem. Mówiłam też, że mleko i nabiał to świetne źródło białka i wapnia – teraz tak nie powiem. Zachęcałam do jedzenia pełnoziarnistych produktów – teraz tego nie zrobię. Podobnie z owocami, bo to przecież same witaminy, teraz powiem im tak, ale nie zawsze. Kiedyś mówiłam, aby jeść chudo, teraz powiem: jedzmy tłusto. Nie zawsze jestem tak restrykcyjna w moich propozycjach dietetycznych. To indywidualna sprawa i zależy od stanu zdrowia, gospodarki hormonalnej oraz flory bakteryjnej konkretnej osoby. Na pewno będę negowała pszenicę, gluten, mleko i nabiał, dodatki do żywności. Zapłaćmy więcej za „zdrowe i pełnowartościowe jedzenie”, a wydajmy mniej na lekarstwa i suplementy.

Skąd ta zmiana?

Ktoś, kto czyta moje starsze artykuły, może się zastanawiać, jak to możliwe, że Wierzbicka zmieniła zdanie. Zmieniłam, bo doczytałam, sama przestudiowałam i przestałam już przekazywać to, czego mnie uczono, że powinnam przekazywać. Można powiedzieć – doszłam do prawdy.

Czy wiesz, że człowiek składa się głównie z tłuszczów nasyconych? Czy wiesz, że wieprzowina to w 50% te same tłuszcze co w oliwie z oliwek, a łosoś ma więcej tłuszczów nasyconych niż schabowy? Też tego kiedyś nie wiedziałam. Zajrzałam w skład poszczególnych produktów żywnościowych i teraz wiem, że to co powszechnie uważane jest za „prawdę absolutną” jest mistyfikacją.

Olej rzepakowy – oliwa północy, polecam go, to prawda. Składem kwasów tłuszczowych jest – można powiedzieć – idealny. Coraz częściej „doczytuję” o jego metodach ekstrakcji, niestety chemicznych, co powoduje jego skażenie chemikaliami. Już nie jestem taka pewna, że to zdrowy olej. Choć w porównaniu ze słonecznikowym czy z pestek winogron wciąż ma świetny skład kwasów tłuszczowych.

Kiedyś mówiłam pieczmy chleb – teraz wiem więcej (kwas fitynowy, drożdże). Zatem powiem tak, pieczmy, ale na zakwasie i najlepiej z domieszką mąk bezglutenowych (komosa, gryka, amarantus).

Na pewno będę Was informować na bieżąco. Stale coś czytam, studiuję i tak na pewno upłynie mi całe życie. Jeden człowiek, tyle produktów, tyle chorób, tyle konfiguracji biochemicznych – nim to wszystko odkryję…

Moje pierwsze szkice czegoś nowego, odmiennego 2011/2012:

piramida ajwen szkic
budujemy mur szkic
zasady ajwen

Piramida i mur 2014:

piramida-ajwen
budujemy mur wg ajwen - iwona wierzbicka 1
piramida żywienia dzieci - ajwen - iwona wierzbicka

Prawa autorskie – zapoznaj się!

Autor



Iwona Wierzbicka

Podobne tematy

Ciąża z Hashimoto – czy to możliwe?

Choroby autoimmunizacyjne związane są z większym ryzykiem poronień, jak również urodzenia dziecka z wadami bądź chorobą autoimmunizacyjną. Niskie miano przeciwciał (…)

WIĘCEJ >

To co lubię – kocham życie

Jaka jest Wasza pasja i co kochacie robić? Podzielcie się ze mną. Ja kocham wszystko co robię. Mam wielką radość, (…)

WIĘCEJ >

Jedzenie na mieście

Idziecie do restauracji na obiad.Informujecie kelnera, że nie jecie glutenu, nabiału i strączków, zadowoleni czekacie na swój bezpieczny posiłek… żeby to było takie proste, jak sobie wyobrażacie jedzenie na mieście …

WIĘCEJ >

Śpisz mniej niż 7 godzin? – grozi Ci otyłość i depresja!

Jeżeli przyjąć, że średnia życia to 78 lat to 25 lat z nich spędzimy śpiąc. Dla porównania 48 dni będziemy (…)

WIĘCEJ >

Komentarzy: 7

  1. Grażyna Burzyńska 4 listopada 2013 o 19:04

    Testuję tą piramidę od ponad miesiąca na sobie i potwierdzam to jest prawda, ja starsza osoba znowu czuję się jak za młodych lat 🙂 chce mi się żyć i działać:)

  2. Jedi 28 listopada 2014 o 12:03

    Super, że masz „swoje myślenie”, a na pewno cieszę się, że jesteś tak wytrwała w tym, co robisz.

    Bardzo dobry artykuł, zgadzam się z tym, bo pełno jest dookoła absurdów i tylko się dziwić dlaczego tak jest, skoro sami nie wiemy, co jeść. Jemy, bo niby zdrowe, ale odbija się…sama wiesz jak….

    Pozdrawiam

  3. kydem 28 listopada 2014 o 13:06

    Jakie jest źródło „faktu”, że 1 chłopiec na 30 urodzeń i 1 dziewczynka na 50 dziś ma autyzm?

  4. Ania 28 listopada 2014 o 13:38

    Super, że zdrowożywieniowców jest coraz więcej i że wciąż zwiększa się świadomość tego co dobre a co złe. Proszę dalej głosić swoje teorie! 🙂 Pozdrawiam

  5. Dagmara z Torunia 28 listopada 2014 o 14:36

    Pani Iwono a jak my Pani czytelnicy i słuchacze się cieszymy że Pani to wszystko odkrywa ! i dziękujemy za wiedzę bo przecież nie musiałaby się Pani tym wszystkim dzielić ale widać ze serce dobre…

  6. Szu 1 marca 2016 o 15:00

    Pani Iwono, mam dwa pytania. Po pierwsze, po co nam tyle protein z mięsa wg Pani? Czy w poprzednich stuleciach człowiek żywił się tym całym mięsem co kilka godzin? Czy też był to raczej produkt rzadki, jadany głównie od święta? Po drugie, czemu w piramidzie nie bierze Pani pod uwagę protein z warzyw, jedynie węglowodany pochodzenia roślinnego? Mam na myśli fasole, groch, rośline strączkowe. Z góry dziękuje za wyjaśnienie moich wątpliwości.

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl