logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

9 produktów dla dzieci, których nigdy nie powinny jeść

9 produktów dla dzieci, których nigdy nie powinny jeść

9-produktow-dla-dzieci-ktorych-nigdy-nie-powinno-jesc.jpg

Czy jako rodzic wiesz, co tak naprawdę dajesz swojemu dziecku do jedzenia? Poniżej kilka najgroźniejszych produktów. Następnym razem zastanów się uważnie, czy faktycznie chcesz to podać swojemu dziecku. Pamiętaj, że dzieciom zmienia się smak i to od Ciebie zależy co będzie jadło.

Parówki

Chyba wszystkie dzieci je lubią. Rzadko się zdarza, żeby dziecko nie lubiło parówek. Niestety, większa część zawiera dużo składników dodatkowych, a minimalne ilości lub nawet wcale nie zawierają mięsa jedynie tzw. MOM, czyli mięso oddzielane mechaniczne. MOM to kości, chrząstki, grzbiety, skóry, skrzydła, szyje, tłuszcz. Jeszcze nie byłoby to takie złe gdyby nie fakt, że zwierzęta są pochodzenia przemysłowego i te części często są zanieczyszczone. Jeżeli już decydujemy się na parówki to wybierajmy te, które produkowane są z mięsa, najlepiej gdyby zawierały 90%. Niestety, nie oznacza to że ta parówka jest super zdrowym produktem ale na pewno tzw. mniejszym złem.

Jogurty, produkty mleczne

Zawierają dużą ilość cukru około 2-3 łyżek na 100g produktu. Cukier stanowi idealna pożywkę dla rozwoju różnego rodzaju grzybów, dużo bardziej niż bakterii probiotycznych. Jogurt z kawałkami owoców – jakie to zdrowe! Tak myślimy, jednak wsady owocowe są „ulepszane” przy pomocy sztucznych barwników i aromatów. Coraz więcej jogurtów czy serków zawiera substancje zagęszczające, na przykład w postaci modyfikowanej skrobi czy mleka w proszku. Mleko, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie wzmacnia kości, tylko je osłabia. Lepszym źródłem wapnia są np. orzechy. Nie chodzi jednak tylko o laktozę. W 2001 roku nowozelandzki badacz doktor Corrie McLachlan ogłosił wyniki badań, z których wynikało, że mleko, a właściwie zawarta w nim kazeina (rodzaj białka), jest przyczyną chorób. Mleko jest jednym z najgroźniejszych alergenów pokarmowych.

Jeśli potrzebujesz pomocy z dietą swojego dziecka, zadzwoń do nas i umów wizytę: 796 122 070.

Paluszki rybne

Są to produkty wysoko przetworzone, które zawierają dużą ilość dodatków chemicznych, co niekorzystnie wpływa na zdrowie dziecka. Są one obtoczone podejrzaną panierką i zwykle smażone na tłuszczu co zmniejsza ilość składników odżywczych. Osobiście uważam, że najbardziej w tym przypadku cierpi nasz portfel, ponieważ w paluszkach rybnych często w składzie jest tylko 50% ryby reszta to sztuczna, tłusta panierka. Lepszym rozwiązaniem są dzwonki lub świeże filety.

Słodkie dodatki do pieczywa

Wierzymy, że są one zdrowym źródłem witamin przez zawartość orzechów czy kakao. W rzeczywistości głównym składnikiem jest cukier i przetworzone tłuszcze trans oraz lecytyna sojowa czy serwatka w proszku. Spożywanie takiego masła przez dzieci, nasila prawdopodobieństwo wystąpienia nadwagi, otyłości.

Płatki śniadaniowe

Powinny być traktowane jako źródło cukru, czyli jak słodycze, a nie jak pełnowartościowe zdrowe śniadanie. Do płatków tego typu, żeby były chętniej jedzone przez dzieci, dodawane są substancje słodzące, takie jak cukier lub syrop glukozowo-fruktozowy, co powoduje wzrost poziomu cukru we krwi. Dodatkowo, są wzbogacane w syntetyczne witaminy i minerały, które dodaje się do nich, ponieważ w czasie obróbki naturalne substancje zostają utracone.

Słodkie bułki, drożdżówki, ciastka, mleczne kanapki

Do takich produktów dodawane są: cukier, karmel, sztuczne barwniki, tłuszcz, emulgatory, regulatory – czyli cały szereg substancji, które nie powinny znajdować się w diecie dzieci. Tego typu przekąski nie wnoszą niczego wartościowego do diety, a jedynie negatywnie wpływają na organizm. Podnoszą również poziom cukru w krwi. Obecność takich produktów w menu dziecka, zwiększa więc ryzyko nadwagi, cukrzycy, miażdżycy i problemów neurologicznych. Korzystniejszym rozwiązaniem są kanapki z chleba żytniego, przygotowywanego na prawdziwym zakwasie z warzywami.

Żelki

To nic innego jak żelatyna i cukier – w tej lepszej formie, w gorszej cukier zamieniany jest na syrop glukozowo fruktozowy. Natomiast, zawsze są dodawane dodatki chemiczne czyli barwniki, regulatory kwasowości, aromaty, substancje słodzące. Czasem producenci dodają syntetyczne witaminy, żeby ten słodki produkt miał się stać źródłem witamin. Nie dajmy się na to nabrać! Lepiej, gdyby dziecko zjadło świeży owoc z naturalną witaminą, niż chemiczne żelki z cukrem. Najgroźniejsza i podejrzewana o działanie kancerogenne i alergenne jest żółcień chinoninowa oraz mogąca wywołać nadpobudliwość u dzieci, a także alergię i astmę – czerwień koszenilowa.

Chipsy, słone przekąski, chrupki kukurydziane

Pomimo tego, że ich głównym składnikiem są ziemniaki, to chipsy, powstają w wyniku szeregu procesów przetwórczych i zaliczamy je do produktów wysoce szkodliwych. Ale powinniśmy również zwrócić uwagę na dodatki, ponieważ zawierają duże ilości soli, szkodliwego przetworzonego tłuszczu, barwniki, wzmacniacze smaku. Najbardziej niebezpieczną substancją jest akrylamid – substancja wytwarzana podczas produkcji. Jest to związek o działaniu rakotwórczym. Kukurydza, to zboże produkowane na masową skalę, czyli w standardzie GMO, dlatego chrupki kukurydziane będą niewskazane w diecie dziecka.

Kolorowe napoje, wody smakowe

Do produkcji takich napoi używa się dużej ilości konserwantów. Woda smakowa jest z dodatkiem cukru, aromatów itp. Bardziej można ją przyrównać do oranżady, niż do naturalnej wody. Jeżeli dziecko nie przepada za zwykłą wodą, można podać wodę z miodem i sokiem z cytryny, czy wrzucić inny owoc. Prawdziwy miód nie jest zły, ale proponuje stopniowo oduczać dzieci słodkiego smaku. Natomiast w kolorowych napojach nie ma nic wartościowego. Zawierają szkodliwe dodatki i duże ilości cukru. Uwaga na napoje light! Jest mniejsza kaloryczność, ponieważ usunęli cukier ale zastąpili go sztucznym słodzikiem. Występujący w nich kwas ortofosforanowy, wiąże się z wapniem, niszczy kości, a benzoesan sodu może powodować dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Może także nasilić objawy u alergików. Barwniki, np. E150d, czyli karmel amoniakalno-siarczynowy, może on powodować nadpobudliwość. Systematyczne nawadnianie organizmu jest bardzo potrzebne do większości procesów zachodzących w naszym organizmie. Pamiętajmy, że jedynym płynem nawadniającym powinna być woda.

Częste spożywanie produktów wyżej opisanych powoduje nadpobudliwość, kłopoty z koncentracją, bezsenność, obciąża układ immunologiczny, stymuluje reakcje alergiczne. Dlatego drodzy rodzice, zwracajmy uwagę na to co kupujemy swoim dzieciom.

Pamiętajmy, że im produkt jest mniej przetworzony, tym zdrowszy. Jeśli chcesz skonsultować się z dietetykiem, czy Twoje dziecko odżywia się zdrowo, zadzwoń 796 122 070.

Uwaga – ważne informacje, przeczytaj zanim zastosujesz lub skopiujesz

Kamila Lipowicz

 

 

Autor



Kamila Lipowicz

Podobne tematy

9 produktów dla dzieci, których nigdy nie powinny jeść

Czy jako rodzic wiesz, co tak naprawdę dajesz swojemu dziecku do jedzenia? Poniżej kilka najgroźniejszych produktów. Następnym razem zastanów się (…)

WIĘCEJ >

3 najczęstsze choroby jelit – sprawdź, czy dotyczą Ciebie

Jelita to nasz drugi mózg. To nasza najcenniejsza wewnętrzna „fabryka”, która odpowiedzialna jest za trawienie pokarmu, wchłanianie substancji odżywczych oraz (…)

WIĘCEJ >
alergie

Alergie – jak sobie pomóc?

Reakcje alergiczne, takie jak katar sienny, wypryski czy astma to następstwo stanu zapalnego. Z kolei ten jest normalną reakcją obronną (…)

WIĘCEJ >

Witamina C na odporność

Czy witamina C rzeczywiście wspomaga naszą odporność? Warto ją brać? Czy może jest to jakiś kolejny chwyt marketingowy? Czytaj o (…)

WIĘCEJ >

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl