fbpx
logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Głodówki i posty lecznicze

Głodówki i posty lecznicze

Głodówki i posty lecznicze

Czy głodówki i posty lecznicze są skuteczne? O czym należy wiedzieć, zanim się zdecydujemy na taki krok?

Charakterystyczne dla współczesnych czasów jest to, że częściej chorujemy z nadmiaru pożywienia niż z głodu, przede wszystkim w krajach wysoko uprzemysłowionych. Jedzenie bywa przyjemnością, ale i nałogiem. Za jego pomocą zajadamy smutki, świętujemy sukcesy oraz różne uroczystości. Właściwie dobrane pożywienie może być lekarstwem. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że okresowe powstrzymywanie się od jedzenia również ma właściwości lecznicze i regenerujące organizm.

Korzystnie wpływają na nas zwłaszcza głodówki i posty lecznicze. Mechanizm ten został już zaobserwowany u zwierząt, które podczas choroby powstrzymują się od jedzenia. Ludzie również często nie mają apetytu, gdy dopadnie ich infekcja. Organizm wie, co robi, bo chce skoncentrować swoją energię na samoleczeniu, a należy pamiętać, że trawienie jest jednym z najbardziej energochłonnych procesów.

Posty lecznicze

Należy podkreślić, że post to świadome działanie polegające na powstrzymywaniu się od jedzenia przez określony czas. Jest to proces, który obejmuje odpowiednie wcześniejsze przygotowanie, w tym nastawienia psychicznego, a także właściwe wychodzenie z postu. Należy mieć świadomość, że przymusowa głodówka bez odpowiedniego przygotowania, np. w sytuacji losowej z powodu braku dostępu do pożywienia, nie odniesie skutku leczniczego. Ważną rolę odgrywa tutaj psychika.

Posty praktykowane były w wielu religiach. Starożytni mędrcy również stosowali głodówki. Jak pisze G.P. Małachow w książce „Lecznicza głodówka”: „Dziewięciu swoistych mechanizmów, które aktywizuje głodówka, nie da się uruchomić przy normalnym odżywianiu”.

Rodzaje postu

Jeżeli chodzi o posty lecznicze, możemy wyróżnić kilka rodzajów:

  • post warzywno-owocowy – polega na spożywaniu wyłącznie warzyw oraz niskocukrowych owoców (jabłka, grejpfruty, cytryny, owoce jagodowe). Niedozwolone jest spożywanie pokarmów białkowych i tłuszczowych, a także wysokoskrobiowych, takich jak ziemniaki czy bataty,
  • post sokowy – oparty na sokach warzywnych, jabłkowych, niedozwolone są soki ze słodkich owoców,
  • post o wodzie i chlebie,
  • post/głodówka o samej wodzie.

Pierwsze trzy rodzaje postów bazują na zasadzie ograniczenia kalorii poniżej 800 dziennie. Wówczas w organizmie, wskutek braku pożywienia z zewnątrz, włącza się mechanizm endogennego odżywiania. W efekcie zjadane są stare złogi chorych i zdegenerowanych komórek, takich jak np. blizny, złogi wapniowe, przeciwciała.

Głodówki na wodzie

Natomiast głodówka na samej wodzie oznacza całkowite powstrzymywanie się od jedzenia i picie wyłącznie wody. W czasie takiej głodówki proces oczyszczania zachodzi intensywniej, niż kiedy spożywamy warzywa lub pijemy soki. Jednorazowo do krwiobiegu uwalnia się więcej substancji toksycznych nagromadzonych przez lata w organizmie. To może spowodować pogorszenie samopoczucia, osłabienie, mdłości, mroczki przed oczami oraz brak energii. Pomocne w tym wypadku może być stosowanie lewatywy, która ułatwi usunięcie toksyn, oraz płukanie ciała.

Do głodówki na wodzie należy się odpowiednio przygotować. Trzeba przechodzić na nią stopniowo i – co równie istotne – należy bardzo powoli z niej wychodzić. Zanim zaczniemy głodówkę na wodzie, najpierw powinno się przejść na dietę opartą na warzywach i sokach warzywnych. Powinna być ona stosowana tak długo, jak długo mamy zamiar być na głodówce. Natomiast należy wtedy unikać produktów białkowych oraz tłuszczu.

Po wychodzeniu z głodówki przez pierwsze trzy dni można pić wyłącznie soki. Dopiero później można włączyć do jadłospisu niewielką ilość warzyw. Znane były przypadki osób, które po zakończeniu głodówki rzucały się na duże ilości jedzenia, co w najlepszym razie skutkowało bólami brzucha, ale zdarzały się nawet zgony. Podobnie sytuacja przedstawiała się w przypadku więźniów z obozów koncentracyjnych. Akurat w tym wypadku głodówka była bardziej przymusowa niż dobrowolna, jednak efekty dużej podaży jedzenia po wcześniejszym jego niedostatku także kończyły się śmiercią. Często rodzina musiała dopilnować, aby były więzień stopniowo powracał do standardowej diety.

Wrażenia podczas głodówki

Na podstawie osobistych doświadczeń dotyczących głodówki mogę stwierdzić, że powinna być ona prowadzona w szpitalu pod nadzorem lekarza. Wraz z mężem udało nam się wytrzymać na samej wodzie tylko przez cztery dni. Jak się okazało, największym problemem nie była psychika. Byliśmy naprawdę mocno zmotywowani do poszczenia przez 10 dni tylko na samej wodzie. Problem tkwił w samopoczuciu fizycznym. Wcześniej już kilkukrotnie stosowaliśmy dietę dr Dąbrowskiej opartą tylko na warzywach i kwaśnych owocach i czuliśmy się na niej świetnie. Ponadto byliśmy przekonani, że dzięki poprzednim postom, a także zdrowemu odżywianiu na co dzień, nasze organizmy nie są już bardzo zanieczyszczone toksynami.

Problemy

Okazało się jednak inaczej. Podczas czterech dni na samej wodzie czuliśmy się słabo, nie mieliśmy siły fizycznej, sił do ćwiczeń i do pracy. Dokuczał nam także brak koncentracji. Ponadto czwartego dnia rano Paweł dostał dość mocnej biegunki, mimo że nic nie jadł… Okazało się więc, że nasze organizmy miały w sobie jednak więcej toksyn, niż się spodziewaliśmy. Albo też nasze organizmy nie umiały sobie poradzić z ich przetworzeniem. Niedawno zbadaliśmy mutację genu MTHFR i niestety u obojga z nas wynik wyszedł pozytywny, co prawdopodobnie także nie było bez znaczenia.

Co ciekawe, wystarczyło wypić 250 ml soku z marchewki i organizm automatycznie dostał kopa do działania i osłabienie ustępowało. Dlatego jestem zdania, że głodówki na wodzie lepiej nie przeprowadzać na własną rękę, bez nadzoru profesjonalisty, w trakcie normalnej, codziennej aktywności. Ewentualnie można spróbować takiego rozwiązania podczas urlopu.

PAMIĘTAJ!

JEŚLI POTRZEBUJESZ POMOCY, SKONSULTUJ SIĘ Z DIETETYKIEM KLINICZNYM AJWEN

Prawa autorskie – zapoznaj się!

Autor



Joanna Jędrzejczak-Jackowska

Czy głodówki i posty lecznicze są skuteczne? O czym należy wiedzieć, zanim się zdecydujemy na taki krok?

Charakterystyczne dla współczesnych czasów jest to, że częściej chorujemy z nadmiaru pożywienia niż z głodu, przede wszystkim w krajach wysoko uprzemysłowionych. Jedzenie bywa przyjemnością, ale i nałogiem. Za jego pomocą zajadamy smutki, świętujemy sukcesy oraz różne uroczystości. Właściwie dobrane pożywienie może być lekarstwem. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że okresowe powstrzymywanie się od jedzenia również ma właściwości lecznicze i regenerujące organizm.

Korzystnie wpływają na nas zwłaszcza głodówki i posty lecznicze. Mechanizm ten został już zaobserwowany u zwierząt, które podczas choroby powstrzymują się od jedzenia. Ludzie również często nie mają apetytu, gdy dopadnie ich infekcja. Organizm wie, co robi, bo chce skoncentrować swoją energię na samoleczeniu, a należy pamiętać, że trawienie jest jednym z najbardziej energochłonnych procesów.

Posty lecznicze

Należy podkreślić, że post to świadome działanie polegające na powstrzymywaniu się od jedzenia przez określony czas. Jest to proces, który obejmuje odpowiednie wcześniejsze przygotowanie, w tym nastawienia psychicznego, a także właściwe wychodzenie z postu. Należy mieć świadomość, że przymusowa głodówka bez odpowiedniego przygotowania, np. w sytuacji losowej z powodu braku dostępu do pożywienia, nie odniesie skutku leczniczego. Ważną rolę odgrywa tutaj psychika.

Posty praktykowane były w wielu religiach. Starożytni mędrcy również stosowali głodówki. Jak pisze G.P. Małachow w książce „Lecznicza głodówka”: „Dziewięciu swoistych mechanizmów, które aktywizuje głodówka, nie da się uruchomić przy normalnym odżywianiu”.

Rodzaje postu

Jeżeli chodzi o posty lecznicze, możemy wyróżnić kilka rodzajów:

  • post warzywno-owocowy – polega na spożywaniu wyłącznie warzyw oraz niskocukrowych owoców (jabłka, grejpfruty, cytryny, owoce jagodowe). Niedozwolone jest spożywanie pokarmów białkowych i tłuszczowych, a także wysokoskrobiowych, takich jak ziemniaki czy bataty,
  • post sokowy – oparty na sokach warzywnych, jabłkowych, niedozwolone są soki ze słodkich owoców,
  • post o wodzie i chlebie,
  • post/głodówka o samej wodzie.

Pierwsze trzy rodzaje postów bazują na zasadzie ograniczenia kalorii poniżej 800 dziennie. Wówczas w organizmie, wskutek braku pożywienia z zewnątrz, włącza się mechanizm endogennego odżywiania. W efekcie zjadane są stare złogi chorych i zdegenerowanych komórek, takich jak np. blizny, złogi wapniowe, przeciwciała.

Głodówki na wodzie

Natomiast głodówka na samej wodzie oznacza całkowite powstrzymywanie się od jedzenia i picie wyłącznie wody. W czasie takiej głodówki proces oczyszczania zachodzi intensywniej, niż kiedy spożywamy warzywa lub pijemy soki. Jednorazowo do krwiobiegu uwalnia się więcej substancji toksycznych nagromadzonych przez lata w organizmie. To może spowodować pogorszenie samopoczucia, osłabienie, mdłości, mroczki przed oczami oraz brak energii. Pomocne w tym wypadku może być stosowanie lewatywy, która ułatwi usunięcie toksyn, oraz płukanie ciała.

Do głodówki na wodzie należy się odpowiednio przygotować. Trzeba przechodzić na nią stopniowo i – co równie istotne – należy bardzo powoli z niej wychodzić. Zanim zaczniemy głodówkę na wodzie, najpierw powinno się przejść na dietę opartą na warzywach i sokach warzywnych. Powinna być ona stosowana tak długo, jak długo mamy zamiar być na głodówce. Natomiast należy wtedy unikać produktów białkowych oraz tłuszczu.

Po wychodzeniu z głodówki przez pierwsze trzy dni można pić wyłącznie soki. Dopiero później można włączyć do jadłospisu niewielką ilość warzyw. Znane były przypadki osób, które po zakończeniu głodówki rzucały się na duże ilości jedzenia, co w najlepszym razie skutkowało bólami brzucha, ale zdarzały się nawet zgony. Podobnie sytuacja przedstawiała się w przypadku więźniów z obozów koncentracyjnych. Akurat w tym wypadku głodówka była bardziej przymusowa niż dobrowolna, jednak efekty dużej podaży jedzenia po wcześniejszym jego niedostatku także kończyły się śmiercią. Często rodzina musiała dopilnować, aby były więzień stopniowo powracał do standardowej diety.

Wrażenia podczas głodówki

Na podstawie osobistych doświadczeń dotyczących głodówki mogę stwierdzić, że powinna być ona prowadzona w szpitalu pod nadzorem lekarza. Wraz z mężem udało nam się wytrzymać na samej wodzie tylko przez cztery dni. Jak się okazało, największym problemem nie była psychika. Byliśmy naprawdę mocno zmotywowani do poszczenia przez 10 dni tylko na samej wodzie. Problem tkwił w samopoczuciu fizycznym. Wcześniej już kilkukrotnie stosowaliśmy dietę dr Dąbrowskiej opartą tylko na warzywach i kwaśnych owocach i czuliśmy się na niej świetnie. Ponadto byliśmy przekonani, że dzięki poprzednim postom, a także zdrowemu odżywianiu na co dzień, nasze organizmy nie są już bardzo zanieczyszczone toksynami.

Problemy

Okazało się jednak inaczej. Podczas czterech dni na samej wodzie czuliśmy się słabo, nie mieliśmy siły fizycznej, sił do ćwiczeń i do pracy. Dokuczał nam także brak koncentracji. Ponadto czwartego dnia rano Paweł dostał dość mocnej biegunki, mimo że nic nie jadł… Okazało się więc, że nasze organizmy miały w sobie jednak więcej toksyn, niż się spodziewaliśmy. Albo też nasze organizmy nie umiały sobie poradzić z ich przetworzeniem. Niedawno zbadaliśmy mutację genu MTHFR i niestety u obojga z nas wynik wyszedł pozytywny, co prawdopodobnie także nie było bez znaczenia.

Co ciekawe, wystarczyło wypić 250 ml soku z marchewki i organizm automatycznie dostał kopa do działania i osłabienie ustępowało. Dlatego jestem zdania, że głodówki na wodzie lepiej nie przeprowadzać na własną rękę, bez nadzoru profesjonalisty, w trakcie normalnej, codziennej aktywności. Ewentualnie można spróbować takiego rozwiązania podczas urlopu.

PAMIĘTAJ!

JEŚLI POTRZEBUJESZ POMOCY, SKONSULTUJ SIĘ Z DIETETYKIEM KLINICZNYM AJWEN

Prawa autorskie – zapoznaj się!

Autor

Joanna Jędrzejczak-Jackowska
5 września 2016

Tagi

Komentarzy: 5

  1. Avatar Małgorzata Makowska 5 września 2016 o 18:09

    zaciekawiła mnie informacja o mutacji genu mthfr. Możesz Asiu podać więcej informacji. Pozdrawiam

  2. AgaZ 5 września 2016 o 22:16

    Ja myśle, ze polegliscie na pierwszym przełomie kwasiczym. Ponadto uważam, ze jeśli jest sie zdrowym głodówki nie trzeba przeprowadzać pod okiem lekarza. Jestem na to przykladem. Polecam tez blog droga zdrowia.
    Pozdrawiam

    • Paweł Jackowski 6 września 2016 o 09:29

      Wiesz co, jak napiszę, że nie trzeba robić nic pod okiem lekarza, czy dietetyka, to jest całe multum ludzi, którzy robią różne rzeczy „na pałę” a potem będą komentarze, że coś im się stało i coś ich boli :p
      Asia też mi tak mówiła, że to pierwszy przełom i trzeba by to przeczekać, ale musiałbym wziąć kilka dni wolnych z pracy, bo ani siedzieć, ani myśleć już nie mogłem 🙂

  3. Olga Kotowska 9 września 2016 o 13:09

    a mnie zaciekawiła mocno wzmianka o więźniach obozów po wyjściu i ich diecie, można gdzieś w internecie o tym poczytać coś więcej? nie mogę nic znaleźć. pozdrawiam!

  4. Annoula 24 czerwca 2017 o 20:59

    Jestem obecnie na poście dr Dąbrowskiej (26 dzień) i planuję przeprowadzić pełen 42 dniowy post. Zamierzam w trakcie wychodzenia z postu przejść na dietę Paleo. Jak najlepiej mogę to zrobić? Ile dni powinno trwać wychodzenie i w jakiej kolejności powinnam wprowadzać nowe produkty (tłuszcze/białko/węglowodany)?

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

Podobne tematy

Nowe lżejsze życie

Dzisiaj porównanie samego wyniku insuliny, pewnej dziewczyny, która od lat zmaga się z nadwagą i niedoczynnością tarczycy. Dziewczyna od dawna próbowała poprawić swoje zdrowie i samopoczucie. Pomimo tego, że interesowała się zdrowym odżywianiem, posiadała sporą

WIĘCEJ >

Wątroba – jak o nią zadbać?

Wątroba jest jednym z najważniejszych narządów w naszym organizmie. Sprawdź, jak o nią zadbać. Wątroba pełni różnorakie funkcje, m.in.: wydziela żółć potrzebną do trawienia niektórych rodzajów tłuszczów, bierze udział w przemianach węglowodanów, białek i tłuszczów,…

WIĘCEJ >

Emocje a jedzenie – jemy po to, żeby żyć

Jedzenie bardzo często jest właśnie rodzajem ucieczki od emocji. Takie czynności powtarzane regularnie prowadzą nas niestety do uzależnienia od jedzenia. Kiedy emocje prowadzą nas w niewłaściwe nawyki?

WIĘCEJ >

Radio Opole: Impreza, grill a dieta

Jak przetrwać imprezę, grilla, wakacje, urlop nie wyłamując się z diety, a jak już się wyłamywać - to jak nie zaprzepaścić wszystkiego. Iwona Wierzbicka i dr Janus Stasiak w audycji Żyj Zdrowo i Kolorowo -

WIĘCEJ >