logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Ajwen na szlaku – co zabrać do jedzenia?

Ajwen na szlaku – co zabrać do jedzenia?

ajwen-co-na-szlak-3.jpg

Jako człowiek aktywny fizycznie, kochający góry, spacery, wędrówki i jazdę na rowerze często spędzam dniówki w terenie. No może słowo „często” to nadużycie, kiedyś jednak częściej niż obecnie. Teraz natomiast zmieniło się to, że mam inną dietę.

Jak to wyglądało kiedyś?

  • śniadanie – owsianka lub musli, koniecznie z mlekiem do tego chleb i dżem – wszystko dla węgli, które dają energię
  • na trasę – kanapki i owoce, czasami słodycze
  • kolacja – góraaa węgli czyli ryż, makaron, czasami z mięsem innym razem z serem i cukrem

Jakie były efekty?

Raczej dobre, forma była, moc była, ale też i problemy żołądkowe, jelitowe, wzdęcia, katar. Mniejsze problemy miałam kiedy po zjedzeniu ruszałam w trasę czy to na rower czy pieszo. Natomiast organizm przyzwyczajony do tego typu jedzenia, nie potrafił bez niego funkcjonować na codzień. To takie uzależnienie od określonego rodzaju paliwa. Niestety na codzień taka dieta więcej mi szkodziła niż pomagała.

Pierwsza wyprawa na innym paliwie

Pierwszą taką wyprawą był wyjazd w Dolomity na TransAlp, to był jednak wyjazd wyjątkowy gdyż stacjonarny, mogliśmy zatem zabrać ze sobą jaja, grilla i pewien zapas mięsa. Problem pojawia się gdy w ośrodku nie ma kuchni i człowiek jest uzależniony od tego co gotują. To dłuższy temat teraz chciałabym opowiedzieć o tym co zabieram ze sobą na trasę do plecaka.

Czytaj również – moja rowerowa strona życia

Co zabieram ze sobą na wyjazd?

Przygotowując się do wyjazdu zwykle robię określone zakupy i poczyniam pewne przygotowania. Co zabieram ze sobą:

  • woda w butelkach (nalewamy ją do bukłaków lub bidonów) zwykle jest to zwykła woda źródlana gdyż bukłaki i bidony nie lubią gazu (czasami na miejscu ciężko jest kupić odpowiednią wodę, w górach zdarza mi się pić wodę ze strumienia, nalewam ją również do bidonu)
  • mikstury do bidonu (o tym poniżej), porcjuję w pojemniczkach lub woreczkach
  • banany (takie by były dojrzałe w dniu jedzenia) – źródło węglowodanów i potasu, który traci się z potem
  • kabanosy (bogate źródło białka), szukam tych z minimalną ilością „dodatków”, proszę by mi zapakowano hermetycznie po 3 szt
  • pasta kokosowa – świetna przekąska, namiastka słodyczy, a przy tym świetne źródło tłuszczów MCT, węglowodanów i białek
  • soczki owocowe w kartonikach – szybki zastrzyk cukrów na tzw. w razie „W”, szukam tych bez syropu fruktozowo – glukozowego
  • suszone owoce niesiarkowane – źródło szybkich cukrów
  • migdały, orzechy macadamia, nasiona pinii – źródło tłuszczów, białek i mikroelementów
  • jak są możliwości zabieram zgrzewki jaj; w postaci nieugotowanej, nie chłodzonej wytrzymują nawet kilka tygodni
  • blender lub shaker – do przygotowywanie pożywnych smoothie (z bananami, żółtkami i ewentualnie innymi dodatkami)

Co do plecaka?

W zależności od tego czy wyjeżdżam na kilka dni w góry czy na 1-2 dni. Jeśli jadę na krócej mogę zabrać coś bardziej wyszukanego, typu mięso pieczone, jaja na półmiękko, ogórka kiszonego – czyli coś co mi się nie zepsuje. Ale zwykle w plecaku mam:

  • banana
  • kabanosy
  • pastę kokosową
  • soczek z cukrem
  • suszone figi niesiarkowane
  • garść orzechów

Ajwenowe mikstury

  • shake treningowy 1 – przed lub w trakcie (idealny na rower): dojrzały banan lub inny owoc, 2-3 surowe żółtka, łyżka oleju kokosowego; smak super, bardzo łagodny, można zabrać w pojemniczkach ze sobą na trasę, żółtka się nie zepsują tak szybko jak wielu osobom się wydaje; przykładowy shake 1; przykładowy shake 2
  • shake treningowy 2 – dojrzały banan, 2-3 żółtka surowe, łyżka surowego kakao (dużo żelaza i magnezu oraz tryptofanu do produkcji serotoniny), łyżka oleju kokosowego, łyżka proszku Acai (antyoksyanty), łyżka proszku Acerola – bogate źródło witaminy C; dość ciężkie w smaku jak dla mnie dlatego częściej wypijam go jeszcze w domu niż biorę na trasę; przykładowy shake 3
  • smoothie – SUPER REGENERATOR – często wypijam pod koniec dnia, czasami jeszcze na trasie, czasami już w pokoju: chlorella, spirulina, acai, acerola, chelat magnezowy, MSM – organiczna siarka (ta dla koni), korzeń maca; jeśli nie doda się żółtek i banana – smak jest „o matko boska”, wtedy pijemy na szybko i czymś zagryzamy; wg moich doświadczeń – mam wrażenie dużo szybszej regeneracji, szczególnie jeśli wysiłek był całodzienny.

UWAGA: Pamiętajcie, że te shake, to są moje pomysły dopasowane do mnie, mojego zdrowia, mojej aktywności fizycznej. Nie muszą służyć każdemu i nie każdy może je stosować. Stosowanie ich każda osoba bierze na własną odpowiedzialność.

Pozostałe rowerowe wpisy – zapraszam do czytania

ajwen - co na szlak 3 ajwen - co na szlak 2 ajwen - co na szlak 1

Uwaga – ważne informacje, przeczytaj zanim zastosujesz lub skopiujesz.

 


Autor



Iwona Wierzbicka

Podobne tematy

Kompedium wiedzy: cholesterol – część 2

Poznaj prawdę na temat cholesterolu, przedstawiamy dotychczasowe badania na jego temat, które są zbyt mało wiarygodne. Cholesterol nigdy nie był i nie będzie czynnikiem przyczyniającym do zwiększonego zachorowania na choroby serca. Jest to mit powtarzany...

WIĘCEJ >

7 kromek chleba, a miało być wzorcowo

Często się mnie pytacie co ja jem. Chcecie zdjęcia, filmy itd… Pojawiły się również prośby o foodbook. Tja… Prawda jest taka, (…)

WIĘCEJ >

10 zasad zdrowego stylu życia – jak jeść zdrowo i cieszyć się każdym dniem

Wzrasta ilość osób z depresją, z poczuciem samotności oraz osób popełniających samobójstwa. W Polsce więcej osób ginie popełniając samobójstwo niż (…)

WIĘCEJ >

Zmień swoje życie dzisiaj bo jutra może nie być!

Ludzie zachowują się jak zombi, niby są ale ich nie ma. Popatrz jak bliscy i znajomi wspólnie siedzą przy stole, (…)

WIĘCEJ >

Komentarzy: 3

  1. Monika Ryżko 30 kwietnia 2015 o 22:50

    Pani Iwono a jakie ilości MSM? Przelicza się na masę ciała?

  2. Kasia O Siedmiu Twarzach 1 maja 2015 o 16:04

    czy przy hashimoto można używać spirulinę? Kocham maseczki z niej ale jak mi zostanie to lubię zjeść więć do koktajlu super by była, tylko nie wiem czy powinnam 🙁

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl