fbpx
logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Jak organizuję sobie czas na aktywność fizyczną – moje sposoby

Jak organizuję sobie czas na aktywność fizyczną – moje sposoby

trening-na-sali-iwona-wierzbicka

Od około miesiąca staram się regularnie biegać, jeżdżę na rowerze, ćwiczę w domu, a teraz dołączyłam jeszcze ćwiczenia siłowe.

Staram się do niczego nie zmuszać i nie stosuję zasady „musisz iść na trening bo dzisiaj jest dzień treningowy”. Założyłam sobie plan, że będę biegała 3-4 razy w tygodniu, co akurat nie jest trudne bo choćby piątek, sobota i niedziela temu sprzyjają. Staram się w każdy dzień „COŚ” zrobić. Staram się również coś zaplanować bo na spontanie to raczej ciężko. Kiedy wiem, że mam pacjentów, albo muszę być w mieście raniuto, albo syna muszę gdzieś przetransportować to staram się by plan był realny.

Moje sposoby

  • są takie dni kiedy mogę pojechać do pracy później, wtedy biegam 7:30 i zostaję w pracy dłużej
  • biegnąc – biegam tyle ile mogę, a jak nie mogę to idę (maszeruję) i nie mam wyrzutów sumienia
  • kiedy wiem, że nie muszę odbierać Krzysia ze szkoły tylko zrobi to mąż to od razu po zakończeniu pracy wskakuję w ciuchy i robię trening siłowy
  • zawsze mam ze sobą ciuchy, w pracy zestaw na trening siłowy, w aucie rolki, czasami sprzęt do biegania, wtedy zawsze można wykorzystać okazję
  • w weekendy rodzinka lubi pospać! super – mam godzinkę na rower
  • kiedy kompletnie nic nie wypali to wstaję 30 min wcześniej i ćwiczę na macie: brzuszki, wypady, przysiady, pompki itd.
  • w niedzielę omawiam z mężem plan tygodnia, żeby każdy z nas miał chwilę na trening i czas dla siebie
  • kiedy biegam to już nie ćwiczę pośladków na macie, ewentualnie 10 min brzuszków przed pójściem spać lub zaraz po bieganiu
  • kiedy mam ćwiczenia siłowe – staram się nic nie robić więcej
  • kiedy nie mam kompletnie możliwości na cokolwiek to staram się więcej maszerować, wskakuję po schodach zamiast wchodzić, zrobić parę przysiadów w pracy
  • nie ćwiczę wieczorem, ewentualnie brzuszki i rozciąganie (stretching), więc jeśli nie uda mi się rano… trudno
  • nie szukam sobie wymówek, bo oczywiście, że mogłabym powiedzieć nie udało się bo miałam spotkania, dużo pracy, albo nie złożyło się z pracą, mężem itd… raczej trening traktuję w kategoriach priorytet, skoro wiem, że mogłabym to znaczy że mogę… opowiem pewną anegdotkę…

Anegdotka

Często ludzie mówią, że się nie da, że się nie udało, spóźniamy się i myślimy sobie… „jestem spóźnialski, nie mam motywacji, stale mi coś wypada”… achaaa… ciekawe czy jak Ci się kupę zachce tak bardzo jak o poranku czy wypada się spóźnić albo przełożyć na później? Traktuj swoje postanowienia z takim samym priorytetem jak poranną kupę 🙂 No dobszzzz. Przepraszam 🙂

Co jem?

Wciąż się nic nie zmieniło i najczęściej 3 posiłki:

  1. śniadanie: białkowo – tłuszczowe (choć czasami nie jem jak nie mam ochoty)
  2. obiad: białkowo – tłuszczowy, czasami zjadam jeszcze dodatek skrobiowy
  3. kolacja: węglowodanowa, np. chleb żytni, grzanki czy tosty jak poniżej (ser, pieczarki, warzywa), spaghetti z masłem i przecierem pomidorowym, ziemniaki itd…

Czasami jem tylko dwa pierwsze posiłki, czasami węglowodany są co drugi dzień. Tak… nie brakuje mi sił.

Trening siłowy

Będę go robiła 1-2 razy w tygodniu. Najprawdopodobniej w poniedziałek i środę koło 16:00 (po pacjentach). Ćwiczę biceps, triceps, barki, przysiady ze sztangą, wejście na podest z obciążeniem na nogach. Trening zajmuje mi 30 min.

Plan treningowy

Tak jak powiedziałam jest dość elastyczny i różnie to bywa, jak się coś zmienia nie ma tragedii. Czasami mam wenę na sam stretching i trening równowagi na 1 nodze. Codziennie wychodzę na trawę, niezależnie od pogody. Trwa to 1-5 min.

  • PN – siłowy, 10 min brzucha
  • WT – bieganie, 10-15 min brzuch, stretching
  • ŚR – siłowy, 10 min brzucha
  • CZ – bieganie, 10-15 min brzuch, stretching
  • PT – bieganie lub mata i równowaga, czasami rower
  • SO, NIE – bieganie lub rower, a teraz zimą wpadają czasami narty, biegówki, basen, lodowisko (wtedy oczywiście nie biegam)

Może Cię zainteresować

Moja kolacja
kolacja - tosty - iwona wierzbicka

Przeczytaj nim skopiujesz czy zastosujesz

Autor



Iwona Wierzbicka

Od około miesiąca staram się regularnie biegać, jeżdżę na rowerze, ćwiczę w domu, a teraz dołączyłam jeszcze ćwiczenia siłowe.

Staram się do niczego nie zmuszać i nie stosuję zasady „musisz iść na trening bo dzisiaj jest dzień treningowy”. Założyłam sobie plan, że będę biegała 3-4 razy w tygodniu, co akurat nie jest trudne bo choćby piątek, sobota i niedziela temu sprzyjają. Staram się w każdy dzień „COŚ” zrobić. Staram się również coś zaplanować bo na spontanie to raczej ciężko. Kiedy wiem, że mam pacjentów, albo muszę być w mieście raniuto, albo syna muszę gdzieś przetransportować to staram się by plan był realny.

Moje sposoby

  • są takie dni kiedy mogę pojechać do pracy później, wtedy biegam 7:30 i zostaję w pracy dłużej
  • biegnąc – biegam tyle ile mogę, a jak nie mogę to idę (maszeruję) i nie mam wyrzutów sumienia
  • kiedy wiem, że nie muszę odbierać Krzysia ze szkoły tylko zrobi to mąż to od razu po zakończeniu pracy wskakuję w ciuchy i robię trening siłowy
  • zawsze mam ze sobą ciuchy, w pracy zestaw na trening siłowy, w aucie rolki, czasami sprzęt do biegania, wtedy zawsze można wykorzystać okazję
  • w weekendy rodzinka lubi pospać! super – mam godzinkę na rower
  • kiedy kompletnie nic nie wypali to wstaję 30 min wcześniej i ćwiczę na macie: brzuszki, wypady, przysiady, pompki itd.
  • w niedzielę omawiam z mężem plan tygodnia, żeby każdy z nas miał chwilę na trening i czas dla siebie
  • kiedy biegam to już nie ćwiczę pośladków na macie, ewentualnie 10 min brzuszków przed pójściem spać lub zaraz po bieganiu
  • kiedy mam ćwiczenia siłowe – staram się nic nie robić więcej
  • kiedy nie mam kompletnie możliwości na cokolwiek to staram się więcej maszerować, wskakuję po schodach zamiast wchodzić, zrobić parę przysiadów w pracy
  • nie ćwiczę wieczorem, ewentualnie brzuszki i rozciąganie (stretching), więc jeśli nie uda mi się rano… trudno
  • nie szukam sobie wymówek, bo oczywiście, że mogłabym powiedzieć nie udało się bo miałam spotkania, dużo pracy, albo nie złożyło się z pracą, mężem itd… raczej trening traktuję w kategoriach priorytet, skoro wiem, że mogłabym to znaczy że mogę… opowiem pewną anegdotkę…

Anegdotka

Często ludzie mówią, że się nie da, że się nie udało, spóźniamy się i myślimy sobie… „jestem spóźnialski, nie mam motywacji, stale mi coś wypada”… achaaa… ciekawe czy jak Ci się kupę zachce tak bardzo jak o poranku czy wypada się spóźnić albo przełożyć na później? Traktuj swoje postanowienia z takim samym priorytetem jak poranną kupę 🙂 No dobszzzz. Przepraszam 🙂

Co jem?

Wciąż się nic nie zmieniło i najczęściej 3 posiłki:

  1. śniadanie: białkowo – tłuszczowe (choć czasami nie jem jak nie mam ochoty)
  2. obiad: białkowo – tłuszczowy, czasami zjadam jeszcze dodatek skrobiowy
  3. kolacja: węglowodanowa, np. chleb żytni, grzanki czy tosty jak poniżej (ser, pieczarki, warzywa), spaghetti z masłem i przecierem pomidorowym, ziemniaki itd…

Czasami jem tylko dwa pierwsze posiłki, czasami węglowodany są co drugi dzień. Tak… nie brakuje mi sił.

Trening siłowy

Będę go robiła 1-2 razy w tygodniu. Najprawdopodobniej w poniedziałek i środę koło 16:00 (po pacjentach). Ćwiczę biceps, triceps, barki, przysiady ze sztangą, wejście na podest z obciążeniem na nogach. Trening zajmuje mi 30 min.

Plan treningowy

Tak jak powiedziałam jest dość elastyczny i różnie to bywa, jak się coś zmienia nie ma tragedii. Czasami mam wenę na sam stretching i trening równowagi na 1 nodze. Codziennie wychodzę na trawę, niezależnie od pogody. Trwa to 1-5 min.

  • PN – siłowy, 10 min brzucha
  • WT – bieganie, 10-15 min brzuch, stretching
  • ŚR – siłowy, 10 min brzucha
  • CZ – bieganie, 10-15 min brzuch, stretching
  • PT – bieganie lub mata i równowaga, czasami rower
  • SO, NIE – bieganie lub rower, a teraz zimą wpadają czasami narty, biegówki, basen, lodowisko (wtedy oczywiście nie biegam)

Może Cię zainteresować

Moja kolacja
kolacja - tosty - iwona wierzbicka

Przeczytaj nim skopiujesz czy zastosujesz

Autor

Iwona Wierzbicka
22 stycznia 2018

Tagi

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

Podobne tematy

cholesterol

Kompedium wiedzy: Cholesterol – część 2

Poznaj prawdę na temat cholesterolu, przedstawiamy dotychczasowe badania na jego temat, które są zbyt mało wiarygodne. Cholesterol nigdy nie był i nie będzie czynnikiem przyczyniającym do zwiększonego zachorowania na choroby serca. Jest to mit powtarzany

WIĘCEJ >

Depresja – stosuj te zasady aby jej uniknąć!

Wzrasta ilość osób z depresją, z poczuciem samotności oraz osób popełniających samobójstwa. W Polsce więcej osób ginie popełniając samobójstwo niż w wypadku samochodowym. Niestety częściej są to mężczyźni niż kobiety. Kobiety z kolei często żyją…

WIĘCEJ >

Dieta niskowęglowodanowa a trenowanie – mój przypadek

Śniadanie bez węglowodanów i bieganie na czczo – obalam mity! Oczywiście, że każdy jest inny i każdy ma inaczej, ale chcę pokazać, że można jeść 3 posiłki dziennie, nie trzeba się opychać ryżem i makaronem,…

WIĘCEJ >

Zmiany żywieniowe na przestrzeni wieków

Szacuje się, że obecnie w Stanach Zjednoczonych do żywności dodaje się ponad 2500 różnych substancji. Przeciętny Amerykanin spożywa około 5 kilogramów różnych dodatków do żywności rocznie.

WIĘCEJ >