fbpx
logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Paleo jadłospis 7-08-2014 przed urlopem

Paleo jadłospis 7-08-2014 przed urlopem

2014_paleo-jadlospis07.0814.jpg

Wczoraj wieczorem, na koniec dnia Krzyś wziął sobie kluczyk do auta, wsiadł i udawał że jeździ. No tak się wczuł, że NIE WIEMY jak on to zrobił, ale gałkę od zmiany biegów obrócił o 180st. To skrzynia automatyczna DSG z kilkoma funkcjami, przyciskiem, elektroniką. Po przywróceniu gałki do właściwego miejsca już się nie dało żadnego biegu wbić. Samochód pozostał na funkcji „park”. Skrzynia nowa, do tego elektronika… nikt nie naprawi w czwartek tak by w piątek było gotowe, nawet garażowy mechanik.

Dzisiaj czwartek, przedostatni dzień do urlopu. Rano zaczęliśmy od spotkania z pomocą drogową, która odholowała samochód do serwisu. Jutro jadę do Warszawy na konsultację w sprawie rekonstrukcji nosa, czasu za wiele na pakowanie nie pozostało. Zaczynają się nerwy. Czas się kurczy jak lód przy 50st w słońcu. Do ostatniej chwili trwała walka ze stroną ajwendieta.pl, zatem szczątki „wolnego” czasu, a właściwie czasu który udało mi się być w świadomości przeznaczyłam na kończenie grafik, układów, sprawdzania treści i funkcjonalności by zamknąć temat przed wyjazdem.

Plan na dziś to: zrobić rower, zamontować wszelki osprzęt – co nie jest proste bo nie wszystko jest kompatybilne z 29 calami (kołami), pojechać do wydziału komunikacji, zarejestrować nowy (stary) samochód (u nas trzeba mieć termin na konkretny dzień i godzinę), szkolenie w agencji z obsługi strony, odebrać koszulki z hafciarni, zrobić wszelkie zaległe diety dla pacjentów, napisać artykuł dla Football Academy, który ukaże się w październiku w Asystencie Trenera (żywienie małych piłkarzy), napisać artykuł o chorobach autoimmunologicznych dla Food Forum, przelać do butelek skończoną nalewkę z jaj, spakować się? Aha i na gwałt umówić się z agentem ubezpieczeniowym, bo trzeba ubezpieczyć nowe (stare) auto (autocasco + zielona) – skoro nowe (nowe) jest warsztacie i może już tam na dłużej pozostanie. Plan zwieszcza katastrofę… Nie mogę siedzieć do rana i znowu być totalnie nie wyspana bo jutro jadę do Warszawy, zasnę za kierownicą…

W wydziale komunikacji: no żeby dzisiaj było wesoło zapomniałam zabrać umowę kupna sprzedaży… Na szczęście ktoś zwolnił termin trzy godziny później, ale to już zacieśniło czasoprzestrzeń do granic możliwości, bo zaraz miałam szkolenie z obsługi strony, a w ubezpieczalni musiałam pojawić się przed rejestracją i ubezpieczyć na stare blachy. Po rejestracji Robert zdążył pojechać po aneks, a ja już byłam w agencji na szkoleniu. Po powrocie poleciałam po koszulki do hafciarni (pod Opolem) i do 20:00 składaliśmy rower.

Od 21:00 do nie wiem której siedziałam przy komputerze… nie wiem już co zjadłam na kolację :/ na obiad w locie wpadłam do baru chińskiego. Podobno pyszne jedzenie 🙂 Innym zabraniam, a sama pojechałam. Śmierdziało tam, było gorąco, ale jak smacznie 🙂 Poczułam się zmęczona i senna, to pewnie dlatego że nie jadłam chyba z 10 godzin od śniadania.

Jadłospis:

  • ŚNIADANIE: jaja sadzone na miękko, smażony boczek na czipsy (taki uwielbiam), pieczarki na maśle klarowanym, surowy brokuł z solą i odrobiną śmietany (ale uwielbiam z majonezem).
  • II ŚNIADANIE: ?? chyba nie było
  • OBIAD: zdecydowanie za późno – wiedząc, że w domu wszystko co mam trzeba przygotować, zajechałam do restauracji chińskiej na stacji benzynowej o której wspominał jeden z pacjentów. Śmierdziało tam, było zadymione, gorąco, ale jak mi to smakowało… Nie ma się co chwalić, ale miałam taki zjazd cukrowy. To była kaczka.
  • KOLACJA: ??
  • GRZESZKI NOCNE: Cocoa z jagodami inkaskimi.

Fotostory:

…czyli jak taki mały człowiek może zepsuć coś tak dużego?
2014_paleo jadlospis(07.08)

2014_paleo jadlospis(07.08)2 Film:

 

Śniadanie: jaja na miękko, boczek smażony na chrupki, pieczarki na maśle klarowanym i surowy brokuł z solą i śmietaną.

2014_paleo jadlospis(07.08)32014_paleo jadlospis(07.08)4

2014_paleo jadlospis(07.08)5 Obiad: chińszczyzna 🙂 To była kaczka. Ale jakie to było smaczne.2014_paleo jadlospis(07.08)6

2014_paleo jadlospis(07.08)7

Koszulki firmowe odebrane z hafciarni:

2014_paleo jadlospis(07.08)82014_paleo jadlospis(07.08)9

Montaż akcesoriów do roweru:

2014_paleo jadlospis(07.08)102014_paleo jadlospis(07.08)11

2014_paleo jadlospis(07.08)122014_paleo jadlospis(07.08)13

2014_paleo jadlospis(07.08)14Dzisiaj był stres i napięcie – tak grzeszyłam!! Z tego pośpiechu nie wiem co jadłam na kolację :/

2014_paleo jadlospis(07.08)162014_paleo jadlospis(07.08)17
Iwona Wierzbicka 08-08-2014 (18)

Dzisiaj dotarły również certyfikaty – ładne? 🙂 Pierwsze rozejdą się 13-09-2014 na szkoleniu Dieta – inne podejście w Opolu:

 

 To błyszczące coś to clear toner:

 

Ważne informacje, przeczytaj zanim zastosujesz lub skopiujesz.

Paleo jadłospis 7-08-2014: Przed urlopem, koszulki firmowe, certyfikaty, przygotowanie roweru, katastrofa z autem.

Autor



Iwona Wierzbicka

Wczoraj wieczorem, na koniec dnia Krzyś wziął sobie kluczyk do auta, wsiadł i udawał że jeździ. No tak się wczuł, że NIE WIEMY jak on to zrobił, ale gałkę od zmiany biegów obrócił o 180st. To skrzynia automatyczna DSG z kilkoma funkcjami, przyciskiem, elektroniką. Po przywróceniu gałki do właściwego miejsca już się nie dało żadnego biegu wbić. Samochód pozostał na funkcji „park”. Skrzynia nowa, do tego elektronika… nikt nie naprawi w czwartek tak by w piątek było gotowe, nawet garażowy mechanik.

Dzisiaj czwartek, przedostatni dzień do urlopu. Rano zaczęliśmy od spotkania z pomocą drogową, która odholowała samochód do serwisu. Jutro jadę do Warszawy na konsultację w sprawie rekonstrukcji nosa, czasu za wiele na pakowanie nie pozostało. Zaczynają się nerwy. Czas się kurczy jak lód przy 50st w słońcu. Do ostatniej chwili trwała walka ze stroną ajwendieta.pl, zatem szczątki „wolnego” czasu, a właściwie czasu który udało mi się być w świadomości przeznaczyłam na kończenie grafik, układów, sprawdzania treści i funkcjonalności by zamknąć temat przed wyjazdem.

Plan na dziś to: zrobić rower, zamontować wszelki osprzęt – co nie jest proste bo nie wszystko jest kompatybilne z 29 calami (kołami), pojechać do wydziału komunikacji, zarejestrować nowy (stary) samochód (u nas trzeba mieć termin na konkretny dzień i godzinę), szkolenie w agencji z obsługi strony, odebrać koszulki z hafciarni, zrobić wszelkie zaległe diety dla pacjentów, napisać artykuł dla Football Academy, który ukaże się w październiku w Asystencie Trenera (żywienie małych piłkarzy), napisać artykuł o chorobach autoimmunologicznych dla Food Forum, przelać do butelek skończoną nalewkę z jaj, spakować się? Aha i na gwałt umówić się z agentem ubezpieczeniowym, bo trzeba ubezpieczyć nowe (stare) auto (autocasco + zielona) – skoro nowe (nowe) jest warsztacie i może już tam na dłużej pozostanie. Plan zwieszcza katastrofę… Nie mogę siedzieć do rana i znowu być totalnie nie wyspana bo jutro jadę do Warszawy, zasnę za kierownicą…

W wydziale komunikacji: no żeby dzisiaj było wesoło zapomniałam zabrać umowę kupna sprzedaży… Na szczęście ktoś zwolnił termin trzy godziny później, ale to już zacieśniło czasoprzestrzeń do granic możliwości, bo zaraz miałam szkolenie z obsługi strony, a w ubezpieczalni musiałam pojawić się przed rejestracją i ubezpieczyć na stare blachy. Po rejestracji Robert zdążył pojechać po aneks, a ja już byłam w agencji na szkoleniu. Po powrocie poleciałam po koszulki do hafciarni (pod Opolem) i do 20:00 składaliśmy rower.

Od 21:00 do nie wiem której siedziałam przy komputerze… nie wiem już co zjadłam na kolację :/ na obiad w locie wpadłam do baru chińskiego. Podobno pyszne jedzenie 🙂 Innym zabraniam, a sama pojechałam. Śmierdziało tam, było gorąco, ale jak smacznie 🙂 Poczułam się zmęczona i senna, to pewnie dlatego że nie jadłam chyba z 10 godzin od śniadania.

Jadłospis:

  • ŚNIADANIE: jaja sadzone na miękko, smażony boczek na czipsy (taki uwielbiam), pieczarki na maśle klarowanym, surowy brokuł z solą i odrobiną śmietany (ale uwielbiam z majonezem).
  • II ŚNIADANIE: ?? chyba nie było
  • OBIAD: zdecydowanie za późno – wiedząc, że w domu wszystko co mam trzeba przygotować, zajechałam do restauracji chińskiej na stacji benzynowej o której wspominał jeden z pacjentów. Śmierdziało tam, było zadymione, gorąco, ale jak mi to smakowało… Nie ma się co chwalić, ale miałam taki zjazd cukrowy. To była kaczka.
  • KOLACJA: ??
  • GRZESZKI NOCNE: Cocoa z jagodami inkaskimi.

Fotostory:

…czyli jak taki mały człowiek może zepsuć coś tak dużego?
2014_paleo jadlospis(07.08)

2014_paleo jadlospis(07.08)2 Film:

 

Śniadanie: jaja na miękko, boczek smażony na chrupki, pieczarki na maśle klarowanym i surowy brokuł z solą i śmietaną.

2014_paleo jadlospis(07.08)32014_paleo jadlospis(07.08)4

2014_paleo jadlospis(07.08)5 Obiad: chińszczyzna 🙂 To była kaczka. Ale jakie to było smaczne.2014_paleo jadlospis(07.08)6

2014_paleo jadlospis(07.08)7

Koszulki firmowe odebrane z hafciarni:

2014_paleo jadlospis(07.08)82014_paleo jadlospis(07.08)9

Montaż akcesoriów do roweru:

2014_paleo jadlospis(07.08)102014_paleo jadlospis(07.08)11

2014_paleo jadlospis(07.08)122014_paleo jadlospis(07.08)13

2014_paleo jadlospis(07.08)14Dzisiaj był stres i napięcie – tak grzeszyłam!! Z tego pośpiechu nie wiem co jadłam na kolację :/

2014_paleo jadlospis(07.08)162014_paleo jadlospis(07.08)17
Iwona Wierzbicka 08-08-2014 (18)

Dzisiaj dotarły również certyfikaty – ładne? 🙂 Pierwsze rozejdą się 13-09-2014 na szkoleniu Dieta – inne podejście w Opolu:

 

 To błyszczące coś to clear toner:

 

Ważne informacje, przeczytaj zanim zastosujesz lub skopiujesz.

Paleo jadłospis 7-08-2014: Przed urlopem, koszulki firmowe, certyfikaty, przygotowanie roweru, katastrofa z autem.

Autor

Iwona Wierzbicka
7 sierpnia 2014

Tagi

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

Podobne tematy

Paleo jadłospis 24-11-2014 zdrowe kakao

Wolny leniwy dzień, pół paleo, pół podjadania, o mojej suplementacji, witaminie C, cholesterolu i super pysznym i pożywnym kakao dla dziecka

WIĘCEJ >

Paleo jadłospis 6-08-2014

Dzisiaj krótko bo dzień taki sobie. Taki sobie, bo po prostu jestem zmęczona. Kolejną noc spałam 4 a może 5h, stale ten sam problem, za dużo pracy za mało odpoczynku. Ale jak tu się zrelaxować…

WIĘCEJ >

Paleo jadłospis 14-07-2014 sportowo

Wstałam o 6:00 i to pewnie tylko dlatego, że właśnie mam wakacje. Tak to już jest w wakacje, że się spać nie chce. Dzieci chyba mają tak samo, w wakacje wcześnie wstają, a gdy jest…

WIĘCEJ >
Ajwen

Ajwen – czas zmian… Małe oświadczenie

Piramida Zdrowego Żywienia okazała się być piramida prowadzącą do chorób metabolicznych i do "zmian w kodzie genetycznym", m.in. chorób autoimmunologicznych, cukrzycy, insulinooporności, autyzmu, ADHD, Zespołu Aspergera.

WIĘCEJ >