fbpx
logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Praca z ludźmi jest piękna i trudna

Praca z ludźmi jest piękna i trudna

praca-z-ludzmi-ajwendieta

Praca z ludźmi to najtrudniejsza ze wszystkich prac. Daje radość, daje smutki, wymaga siły!! SIŁY!! Empatii, zrozumienia inności, wyrozumiałości dla czyichś frustracji, którymi często jestem obrzucana. Czasami trzeba pogłaskać, czasami dać przysłowiowego kopa w tyłek, czasami tylko wysłuchać, innym razem przemilczeć.

Praca z ludźmi wymaga pokory, cierpliwości, miłości (miłości do ludzi), wymaga siły. Są takie dni gdy nie wiem co powiedzieć, nie wiem jakie słowa będą najlepsze. Wtedy na chwilę milknę, skupiam się i modlę do Boga o właściwe słowa dla osoby, która jest przede mną.

Kiedyś mówiłam co mi ślina na język przyniosła, teraz rozważam, mówię z serca, a czasami nie mówię kiedy nie wiem co powiedzieć. Czasami milczenie jest również potrzebne.

Jestem tylko człowiekiem i zdarzy mi się powiedzieć coś czego nie chciałam, za dużo, ugryzę. Jestem tylko człowiekiem. Przepraszam.

Praca fizyczna a praca umysłowa

Pamiętam jak pracowałam fizycznie, nigdy nie wracałam po całym dniu tak zmęczona jak po pracy umysłowej. 2 dni szkolenia w weekend (Kurs Dietetyka Klinicznego, dałam z siebie wszystko), w poniedziałek pacjenci, a w międzyczasie tysiące komentarzy i wiadomości na FB i YT oraz instagramie. Wieczorem w poniedziałek poległam!

Co widzisz?

Ktoś kto patrzy na moje życie z boku widzie mnie, uśmiechniętą, wypoczętą, na trawce, na kanapie, biegającą… co widzą Ci ludzie? Często nic! Widzą co chcą widzieć i co sobie w głowie z zazdrości kreują. Kasę trzepie, truje ludzi, pod przykrywką Boga… bla bla bla, opętana, naciąga ludzi.
Przykre to, ale… nie mam żalu do ludzi. Ludzie są tylko ludźmi, ze swoimi słabościami, ze swoimi frustracjami i rozumiem że obelgi pod moim adresem są po prostu odzwierciedleniem ich smutnego i sfrustrowanego życia.

Zazdrość

Kiedyś sama miałam problem z tym, że zazdrościłam innym, złowieszczyłam, wyszydzałam, życzyłam innym źle, chciałam żeby im się noga powinęła, dlaczego?!? bo patrzyłam jak żyją i miałam wrażenie, że mi się tak dobrze w życiu nie układa, że to jest wszystko po prostu nie sprawiedliwe. Że ciężko pracuję, a nie odnoszę sukcesów, że nie mam czasu na odpoczynek, że nie stać mnie na wiele rzeczy. Zawsze się poniżałam i umniejszałam swojej pracy i temu co mi się udało przez lata osiągnąć. Tak to się działo jeszcze pół roku temu!

Kiedy odcięłam się od „internetów” tych prywatnych, poza tym co „muszę” zaczęłam skupiać się na sobie i najbliższych. Odzyskałam swój spokój, swoją harmonię, robię swoje, nie zazdroszczę bo nie mam czego, bo przecież czego oczy nie widzą tego duszy nie żal :))) czyli że się nie wyleczyłam, ale znalazłam na siebie sposób.

Pomagać ludziom!

Pomagam ludziom!! Robię najpiękniejszą rzecz na świecie. Mówię i jestem słuchana, kocham i jestem kochana, zarażam stylem życia, wiarą w Boga, zarażam aktywnością fizyczną, a nawet tym że trzeba kłaść się spać przed 22:00 i chodzić bosą stopą po trawie. Samą sobą daję świadectwo. Mówię co mi w duszy gra, piszę co mi w dusz gra…. Kto chce słucha, w internecie zupełnie za darmo. Często jestem zmęczona! Bo jestem tylko człowiekiem i tak po ludzku czasami brakuje mi sił na szkolenia, konsultacje, czytanie i odpowiadanie na komentarze, nagrywanie filmów (4 na każdy tydzień :))), pisanie postów i pracę nad innymi tematami, a w tzw. międzyczasie szperam na Pub Med o zespole antyfosfolipidowym, zapaleniu żołądka i koinfekcjach w chorobach autoimmunizacyjnych, bo liczę że znajdę cudowne rozwiązanie dla moich podopiecznych.

Przychodzę do domu i czasami nie potrafię się odciąć od trudnych przypadków z gabinetu, od tego że tak wiele osób ma tak ogromną nadzieję w mojej osobie, ale podchodzę do tego z pokorą… skoro Bóg mnie do tego powołał, skoro przysyła mi pacjentów, to wierzę, że robię to co potrafię najbardziej, bo ON tak zdecydował.

Jestem, słucham, kocham, mówię, przytulam, zmotywuję, dam kopniaka, dam dobrą radę.

Iwona Wierzbicka

Autor



Iwona Wierzbicka

Praca z ludźmi to najtrudniejsza ze wszystkich prac. Daje radość, daje smutki, wymaga siły!! SIŁY!! Empatii, zrozumienia inności, wyrozumiałości dla czyichś frustracji, którymi często jestem obrzucana. Czasami trzeba pogłaskać, czasami dać przysłowiowego kopa w tyłek, czasami tylko wysłuchać, innym razem przemilczeć.

Praca z ludźmi wymaga pokory, cierpliwości, miłości (miłości do ludzi), wymaga siły. Są takie dni gdy nie wiem co powiedzieć, nie wiem jakie słowa będą najlepsze. Wtedy na chwilę milknę, skupiam się i modlę do Boga o właściwe słowa dla osoby, która jest przede mną.

Kiedyś mówiłam co mi ślina na język przyniosła, teraz rozważam, mówię z serca, a czasami nie mówię kiedy nie wiem co powiedzieć. Czasami milczenie jest również potrzebne.

Jestem tylko człowiekiem i zdarzy mi się powiedzieć coś czego nie chciałam, za dużo, ugryzę. Jestem tylko człowiekiem. Przepraszam.

Praca fizyczna a praca umysłowa

Pamiętam jak pracowałam fizycznie, nigdy nie wracałam po całym dniu tak zmęczona jak po pracy umysłowej. 2 dni szkolenia w weekend (Kurs Dietetyka Klinicznego, dałam z siebie wszystko), w poniedziałek pacjenci, a w międzyczasie tysiące komentarzy i wiadomości na FB i YT oraz instagramie. Wieczorem w poniedziałek poległam!

Co widzisz?

Ktoś kto patrzy na moje życie z boku widzie mnie, uśmiechniętą, wypoczętą, na trawce, na kanapie, biegającą… co widzą Ci ludzie? Często nic! Widzą co chcą widzieć i co sobie w głowie z zazdrości kreują. Kasę trzepie, truje ludzi, pod przykrywką Boga… bla bla bla, opętana, naciąga ludzi.
Przykre to, ale… nie mam żalu do ludzi. Ludzie są tylko ludźmi, ze swoimi słabościami, ze swoimi frustracjami i rozumiem że obelgi pod moim adresem są po prostu odzwierciedleniem ich smutnego i sfrustrowanego życia.

Zazdrość

Kiedyś sama miałam problem z tym, że zazdrościłam innym, złowieszczyłam, wyszydzałam, życzyłam innym źle, chciałam żeby im się noga powinęła, dlaczego?!? bo patrzyłam jak żyją i miałam wrażenie, że mi się tak dobrze w życiu nie układa, że to jest wszystko po prostu nie sprawiedliwe. Że ciężko pracuję, a nie odnoszę sukcesów, że nie mam czasu na odpoczynek, że nie stać mnie na wiele rzeczy. Zawsze się poniżałam i umniejszałam swojej pracy i temu co mi się udało przez lata osiągnąć. Tak to się działo jeszcze pół roku temu!

Kiedy odcięłam się od „internetów” tych prywatnych, poza tym co „muszę” zaczęłam skupiać się na sobie i najbliższych. Odzyskałam swój spokój, swoją harmonię, robię swoje, nie zazdroszczę bo nie mam czego, bo przecież czego oczy nie widzą tego duszy nie żal :))) czyli że się nie wyleczyłam, ale znalazłam na siebie sposób.

Pomagać ludziom!

Pomagam ludziom!! Robię najpiękniejszą rzecz na świecie. Mówię i jestem słuchana, kocham i jestem kochana, zarażam stylem życia, wiarą w Boga, zarażam aktywnością fizyczną, a nawet tym że trzeba kłaść się spać przed 22:00 i chodzić bosą stopą po trawie. Samą sobą daję świadectwo. Mówię co mi w duszy gra, piszę co mi w dusz gra…. Kto chce słucha, w internecie zupełnie za darmo. Często jestem zmęczona! Bo jestem tylko człowiekiem i tak po ludzku czasami brakuje mi sił na szkolenia, konsultacje, czytanie i odpowiadanie na komentarze, nagrywanie filmów (4 na każdy tydzień :))), pisanie postów i pracę nad innymi tematami, a w tzw. międzyczasie szperam na Pub Med o zespole antyfosfolipidowym, zapaleniu żołądka i koinfekcjach w chorobach autoimmunizacyjnych, bo liczę że znajdę cudowne rozwiązanie dla moich podopiecznych.

Przychodzę do domu i czasami nie potrafię się odciąć od trudnych przypadków z gabinetu, od tego że tak wiele osób ma tak ogromną nadzieję w mojej osobie, ale podchodzę do tego z pokorą… skoro Bóg mnie do tego powołał, skoro przysyła mi pacjentów, to wierzę, że robię to co potrafię najbardziej, bo ON tak zdecydował.

Jestem, słucham, kocham, mówię, przytulam, zmotywuję, dam kopniaka, dam dobrą radę.

Iwona Wierzbicka

Autor

Iwona Wierzbicka
6 lutego 2018

Tagi

Komentarzy: 1

  1. Avatar anna.mcskrzeczkowska 11 lutego 2020 o 18:30

    Super post. Rzeczywiście ma Pani ogromny wpływ na innych ludzi 🙂

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

Podobne tematy

Paleo dieta według Ajwen

Moje paleo to również intuicja – nie kieruję się gramami, ilościami, tym co należy, a co nie, raczej kieruję się intuicją, dostarczam organizmowi to czego on potrzebuje wg tego jak czuję.

WIĘCEJ >

Choroba autoimmunizacyjna – dlaczego ja?

Skąd się biorą choroby autoimmunizacyjne? Np. Hashimoto, toczeń czy reumatoidalne zapalenie stawów?? Dlaczego JA???? Podejrzewam, że na to pytanie wiele (…)

WIĘCEJ >

Zielone koktajle – czy są zdrowe?

Zielone koktajle i smoothies-y – ostatnio bardzo modne i niemal każdy je dzisiaj spożywa. Mają być remedium na wszystkie choroby. (…)

WIĘCEJ >

Jak usunąć toksyny z warzyw?

Jak jeść zdrowiej, zmniejszyć ilość toksyn w warzywach i sprawić, by zielona sałata była bardziej odżywcza? Sprawdź, jak usunąć toksyny (…)

WIĘCEJ >

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl