logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Rower dla dziecka

Rower dla dziecka

ajwen-bloto-2.jpg

Aktywne dziecko - Iwona Wierzbicka - ajwendieta (5 of 58)To będzie wpis o rowerach, upadkach, siniakach, błocie i bakteriach. Jeśli komuś serce się kraja lub napawa go obrzydzeniem niech nie czyta. Wiem, że dla wielu osób mogę się wydawać wyrodną matką. Widzę jak niektórzy rodzice dmuchają na swoje pociechy: nie biegnij bo się spocisz, uważaj bo się wywrócisz, nie podnoś tego tam są bakterie. Czytając fora, a robię to obecnie bardzo rzadko nie mogę wyjść ze zdumienia jak matki walczą ze sobą, jak się wyzywają, oczerniają i jedna drugiej wytyka złe wychowywanie dziecka.

Dzisiejsze dzieciaki już nie są takie jak kiedyś. Pamiętam jak całymi dniami siedziałam na dworze. Grałam w dwa ognie, zbijanego, chowanego, podchody. Cały dzień na dworze, jak było zimno mama zrzucała bluzę, jak się było głodnym łapało się bułę brudnymi rękoma. Bakterie nie istniały. Kto tam myślał o dezynfekcji rąk? Mama nie biegała z mną i nie nawoływała: no zjedz coś, wytrzyj nos, wytrzyj ręce, nie bierz tego do buzi. Całymi dniami z innymi dzieciakami siedzieliśmy w piaskownicy, na trzepaku, a jak się przeprowadziłam na wieś to łaziliśmy po wsi, po lesie, to się po jajka poszło do kurnika, albo po chleb do piekarni. Zbieraliśmy ślimaki, pasikoniki, hodowaliśmy dżdżownice w akwarium. Cały dzień na rowerze, albo w piłkę, albo poszło się na basen. Dom – to było miejsce do którego się wracało odrabiać lekcje lub spać.

Wiem, że dzisiaj jest inaczej. Mamy mało czasu, śpieszymy się, dzieciaki spędzają czas na komputerze, ipadzie, psp itp. Do tego syf w żywności, dzieci coraz częściej chorują na choroby osób dorosłych, a rodzice chcąc je chronić dolewają przysłowiową oliwę do ognia. Ciepło ubierają, dbają by się nie ubrudziły, nie zmoczyły, nie spociły, by miały czyste ręce. Niestety nie dbają o to co dzieci jedzą, choć im się wydaje że dbają: słodkie napoje, czipsy, popcorn, wata cukrowa, lody, chrupki na śniadanie, kolorowe soczki. Tzw. rekompensatory braku wspólnego czasu i zapchajbuzie.

Kiedy jadę z dzieckiem na rowerze mam wrażenie, że jestem jedyną matką która się cieszy, że jej dziecko wjechało w kałużę i jest brudne od stóp do głów, że jestem jedyną mamą która mówi spadło na ziemię, nie szkodzi, strzepniemy tylko piasek (ja tak robiłam jak byłam dzieckiem), że siadam gdziekolwiek i nie martwię się o brudną pupę.

Często widzę obrazek – dziecko jedzie na rowerze, a mam biegnie za nim, dlaczego nie jedzie również na rowerze? Rodziny wspólnie spędzający czas aktywnie to rzadkość, a jak już gdzieś pojadą: nie jedz tak szybko, wracajmy już, no chodź już, kupić ci loda? kupić ci soczek?

Będąc przez ostatni tydzień w Szczawnicy – dwa razy spotkałam rodziców z dzieckiem na szlaku. Raz na Trzech Koronach, chyba z 7 latek przydreptał na własnych nóżkach od Czorsztyna, nie mogłam wyjść z podziwu, wow!! A drugi raz jak rodzice z 5 latkiem schodzili z Trzech Koron, a półroczniak był w nosidle na plecach. To są rzadkie widoki i cieszą serce. Podziwiam tych rodziców bo wiem jak ogromną determinację, motywację, wytrwałość i cierpliwość należy mieć. Ile razy ja słyszę od mojego dziecka: głupia jesteś, rower jest głupi, to przez ciebie się wywróciłem, nie kocham cię, nie chcę już jeździć, łeeee ale nudy, nie bo nie, nie – tam nie idę, bolą mnie nogi, boli mnie palec, itd… Zamiast wypoczynku – ciężka praca i powolne „rzeźbienie materiału”. Oczywiście nic na siłę. Nie zmuszam dziecka do niczego: była już piłka i przeszło mu, było pływanie – przeszło mu, ale rower!! to jest miłość, narty – również, bieganie po górach też. Proponuję dziecku, próbujemy, pofoszy się, ale ja wiem kiedy to jest foch bo jest zmęczony albo niezadowolony, że mu nie wychodzi, a kiedy foch – bo ta dyscyplina nie jest jego „bajką”.

Pisałam o tym nie raz:

…czym skorupka za młodu nasiąknie, a rodzice powinni dawać przykład! No tak w tym miejscu wielu powie a jaki ja daję przykład? Jedząc brudy, jeżdżąc po kałużach i ryzykując na rowerze? Sport to radość, robię to co kocham, jazda na rowerze, przyroda, szum wiatru, chodzenie a nie leżenie, jeżdżenie a nie siedzenie, bycie w ruchu – to mi daje tyle radości, że ciesze się życiem. Moją radość przenoszę na dziecko, nie jestem zgorzkniałym rodzicem. Też jest mi ciężko, też dyszę podjeżdżając pod górę, ale to można wytrenować, można zrobić to razem z dzieckiem. Taki jest mój styl życia. Wolę kiedy moje dziecko mówi – mamo marzyłem o tym (choć mówi to rzadko, więcej narzeka) niż kiedy mówi: mama z nami na pewno nie jedzie bo musi pracować. Kiedy jak nie teraz?

No a co z tymi brudami?

Tak się ostatnio zastanowiłam – kiedy dużo czasu spędzałam sportując się: jeżdżąc na rowerze w weekendy, chodząc po górach – byłam zdrowa!! Ja nie chorowałam po dwa lata z rzędu. Pewnie, że swoje dolegliwości związane z uprzednią niewłaściwą dietą miałam ale żadne przeziębienia się mnie nie łapały. Mam taki plecak z bukłakiem (woda w worku + rurka). Kiedy jestem w terenie plecak leci wszędzie, na trawę, na murek, na ziemię, rurka z bukłaka również, a później prosto do mojej buzi. Ile razy było tak, że zjeżdżając na rowerze wpadałam w błoto, gnijącą wodę, kupy krowie, a to wszystko lądowało na mojej twarzy, na bidonie. Taka naturalna szczepionka. Tak jak kiedyś za dziecka – ręce w ziemię i do buzi. Najlepsze bakterie to bakterie SBO!! Glega jest naszym przyjacielem!! Najgorszy brud jest lepszy niż chemia do dezynfekcji!! Zdania nie zmienię. Moje dziecko od zawsze pchało wszystko do buzi, bawiło się z psem na podłodze, bawiło się jego piłką – dzisiaj jest wyjątkowo odporne. Słowa matek „uważaj bo w przedszkolu panuje…” nie wzruszają mnie. Nie chorował ani w żłobku, nie choruje w przedszkolu. Dlatego cieszę się, że tak jak mama pokochał kałuże i błoto. Brudne dziecko – to szczęśliwe dziecko ale i zdrowe dziecko!

Mama vs Synuś

ajwen - błoto

 

Aktywne dziecko - Iwona Wierzbicka - ajwendieta (54 of 58) Aktywne dziecko - Iwona Wierzbicka - ajwendieta (51 of 58)

Historia zmiany rowerów

  • w wieku 2 lat – był rower biegowy (koła 12 cali)
  • w wieku 3 lat –  rower z pedałami ale bez bocznych kółek (koła 14 cali)
  • w wieku 4 lat – wyprawa dookoła Balatonu (koła 16 cali), momentami z holem – trailgatorem
  • 4 lata i 10 miesięcy – rower z przerzutkami i przednim amortyzatorem (koła 20 cali, rama 11)

 

Autor

Podobne tematy

Paleo jadłospis 4-08-2014

Dziennik i Paleo-jadłospis Ajwen: Dzisiaj chciałabym powiedzieć „o shit !!!”. Może jak sobie ponarzekam to będzie mi lepiej…. Niedzielę calusieńką (…)

WIĘCEJ >

Jak się przygotować na rower?

Przysiady ze sztangą – świetne na całe nogi plus mięśnie wzdłuż kręgosłupa. Ja robię 3 x 30. Po każdych przysiadach są od razu wspięcia na palce ze sztangą. Wspięcia na palce trenuje również pod prysznicem...

WIĘCEJ >

Paleo jadłospis 2-10-2014

Czwartek to dzień wolny, dlatego dałam sobie luz i przyzwolenie na odpoczynek. Rano postanowiłam dłużej poleżeć… 7:00 wchodzi synuś „Mamo nie śpij tak długo!!” Później w odwiedziny wpadł Maxi, pies to jednak najwierniejsza i najukochańsza...

WIĘCEJ >

Co je Ajwen? – jadłospis Iwony #02

Dzisiaj miałam dzień pracy w domowym biurze „home office”, dlatego mój obiad wygląda tak pięknie. Drugi i zasadniczy powód dlaczego (…)

WIĘCEJ >

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl