logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Warto dla takich chwil żyć i zarabiać pieniądze – rower

Warto dla takich chwil żyć i zarabiać pieniądze – rower

iwona-wierzbicka-rower-kocham.jpg

Czy nie warto dla takich chwil żyć i zarabiać pieniądze? – TAK BYŁO w 2007r 🙂

Moją wielką pasją od jakiegoś czasu stał się rower. Do tego stopnia, że każdą wolną chwilę poświęcam jeżdżąc na rowerze. Będę z Wami szczera i tu się pewnie kobiety uśmiechną 🙂 rower stał się dla mnie ważniejszy niż „M jak miłość”, „Magda M.”, „Na Wspólnej”. Kiedy tylko mogę (nie mam obowiązków w pracy) uciekam w teren z moim ukochanym rowerem.

Wiele osób w tym miejscu powie: „nie mam na to czasu”, „nie mam roweru”, „nie mam pieniędzy”. Otóż przemyślałam sobie ostatnio kilka spraw i okazało się, że pomimo mojej pracy trwającej często i 12 godzin, czas który następował „po” spędzałam przed telewizorem. Tym samym przyczyniałam się do podbijania polskich, zatrważających statystyk „Polak średnio przed TV spędza 4h dziennie”. Zamiast po pracy leżeć i nic nie robić, odpoczywać przed telewizorem zaczęłam jeździć na rowerze. Okazało się, że pomimo zmęczenia fizycznego jakie ogarnia mnie po całym dniu pracy + jazda na rowerze zdecydowanie lepsze odprężenie psychiczne uzyskuję niż kiedy biernie odpoczywałam przed telewizorem.

Kiedy jedzie się na rowerze nic więcej nie ma znaczenia, mózg koncentruje się na kręceniu korbą, oddechu, walce ze swoimi słabościami, myślisz sobie już nie dam rady, tylko dojadę do tamtego drzewa i wracam. W trakcie przejażdżki rowerem ani razu nie pomyślę o problemach dnia codziennego, pracy, tym co mnie na co dzień otacza. Liczy się tylko „tu i teraz” i przetrwać tą wyprawę.

  • Pieniądze – to kolejny powód aby nie jeździć na rowerze. Dobry rower, który można zabrać z powodzeniem w góry i na każdą wyprawę kosztuje 1600-2500zł (jest jeszcze alternatywa Allegro – zdarzają się na prawdę fajne okazje). Powiem tu od razu, że sprawdza się przysłowie „biednego nie stać na kupowanie tanich rzeczy”. Rower z Reala za 300-500zł wymaga regularnych napraw, zawsze się coś tam zepsuje, a po jakimś czasie kiedy Twoje umiejętności i chęci do jazdy wzrosną, wymiana roweru tylko podraża całą procedurę: kupuję, naprawiam, sprzedaję, kupuje lepszy. Rower z porządnym osprzętem musi kosztować. Jest różnica między przerzutką, a przerzutką. Droższe = lepsze przerzutki będą chodziły płynnie i sprawnie we wszystkich warunkach atmosferycznych, te tańsze odmówią posłuszeństwa w najmniej odpowiednim momencie. Rzekome hamulce tarczowe z Reala mogą się okazać gorszym rozwiązaniem niż zwykłe hamulce zaciskowe. Dlatego rower z prawdziwymi hamulcami tarczowymi musi być droższy. Takie hamulce potrafią uratować życie o czym się niedawno przekonałam, kiedy tuż przede mną wyrósł samochód wyprzedzający z naprzeciwka i nie baczący na jadących poboczem rowerzystów. Podam jeszcze jeden argument, który do jednych trafi, drudzy pewnie pozostaną przy swoim zdaniu. Ile kosztują Cię wczasy, wyjazd na urlop? Kiedy jeden raz, nie pojedziesz na urlop, a przeznaczysz te pieniądze na zakup roweru w zamian za to w każdej wolnej chwili przez co najmniej 200 dni w roku kiedy tylko zechcesz uzyskasz godzinę, dwie, trzy a może cały dzień relaksu i odskoczni od codzienności. Czy nie warto?
  • Ale ja nie mam kondycji!! Też jej kiedyś nie miałam i wbrew wszelkim pozorom nie uprawiam wyczynowo sportu od dziecka. Kiedy zaczynałam miałam ciężki rower, zakupiony w Realu miał wg mnie fantastyczny amortyzator, który przy zjeżdżaniu po nierównościach rozkręcił się i rower rozpadł się na dwie części. Na szczęście pomógł mi jakiś gospodarz. Wcześniej jednak musiałam prowadzić rower przez las do najbliższych zabudowań. Wtedy nie wiedziałam jeszcze co to jest zestaw naprawczy i że jest na trasie niezbędny. Kondycji wystarczało mi ledwie na przejechanie 10 km w zawrotnym tempie 15km/h. Później rozpoczęły się wyprawy nad jezioro Turawskie, od czasu do czasu zdarzało się zrobić coś bardziej wyczynowego „pojechać dookoła jezior turawskich” ehhh to były wyprawy powalające mnie z nóg, dosłownie. Po takiej wyprawie dwa dni dochodziłam do siebie, ja, moje nogi i moja pupa. Wtedy też nic nie wiedziałam o odpowiednich ciuchach rowerowych. To jak to się stało, że teraz zdobywam szczyty górskie? Najlepszym sposobem okazało się dołączyć do lepszych od siebie osób. Gonitwa za nimi, walka ze swoimi słabościami, poty wylewane przyniosły efekty. Początkowo dołączałam do ludzi, którzy kręcili około 20km/h, później zaczęłam jeździć z ludźmi jadącymi 30km/h ale tylko na krótkich trasach tak żeby nie było widać że nie mam siły 🙂 Było mi ciężko i każdy wyjazd to była najpierw wewnętrzna rozmowa z samą sobą „dasz radę, dasz radę”. Później rzuciłam się na przysłowiową „głęboką wodę”. Pojechałam pierwszy raz w góry. Część trasy jechałam, część podchodziłam,ale najgorsze były zjazdy z góry. Wtedy pomogło mi zaufanie do sprzętu, na którym jeździłam. Wiedziałam, że amortyzatory które ma mój rower poddadzą się nierównościom, kask na głowie i rozsądek. Zaczęłam wierzyć w siebie, w swoje możliwości, w to że wszystko co chcemy jest do zdobycia, wystarczy tylko bardzo tego chcieć i wszelkimi możliwymi sposobami do tego dążyć.

Mam nadzieję, że ta opowieść choć troszkę zachęciła Was do wiary we własne umiejętności i własne możliwości. Często słyszę: „ja z Wami nie pojadę, ja się nie nadaję, nie dam rady”. Dasz radę! Tylko weź się w garść, nie rozczulaj się nad sobą i uwierz, że dasz radę.

Tekst pochodzi z 2007r, przekopiowałam go z innego (mojego) bloga. Obecnie niestety nie mam tyle czasu na mój ukochany sport ale obiecuję sobie, że to się w najbliższym czasie zmieni 🙂

Autor



Iwona Wierzbicka

Podobne tematy

Paleo jadłospis 22-02-2015 i rowery zimą

Pojechaliśmy na rower. Ja zestrojona w zimowe rowerowe ciuszki – zmarzłam tak, że prosiłam w myślach aby młodemu się odwidziało, on tylko w dresie – przeszczęśliwy, miał czas: zabawy z piaskiem, marudzenie, podziwianie widoków.

WIĘCEJ >

Ajwen – Złote Myśli

Co jakiś czas coś wymyślę, jakieś powiedzenie, ciekawy zwrot, myśl, a żeby nie uciekło publikuję. Czyli Złote Myśli Ajwen.

WIĘCEJ >

Paleo jadłospis 26-07-2014 podróż

Dzień wcześniej przygotowaliśmy wszystko by wcześnie wyjechać w podróż do domu. Gotowane jaja, pomidory, owoce, kabanoski, które jeszcze przetrwały od (…)

WIĘCEJ >

Paleo jadłospis 14-09-2014 kasztany

Po ciężkim tygodniu pacy i wczorajszym szkoleniu nadszedł dzień wolny. Postanowiłam dzisiaj zrobić długaśny spacer w szybkim tempie. Może jakiś (…)

WIĘCEJ >

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl