logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Alicja i jej synowie. Historia, która zmieni twoje spojrzenie na Dietę Paleo!

Alicja i jej synowie. Historia, która zmieni twoje spojrzenie na Dietę Paleo!

dieta paleo, żywienie dzieci

Zdrowa i szczęśliwa rodzina to marzenie każdej mamy, która chce dać swoim dzieciom wszystko co najlepsze. Czasem jednak napotyka przeszkody, których nie jest w stanie pokonać i nie otrzymuje wsparcia tam gdzie powinna go otrzymać. Poniżej wspaniała historia obrazująca wytrwałą walkę o zdrowie synów, cierpliwość w dążeniu do celu oraz potęgę zdrowego, świadomego i odpowiedniego odżywiania u dzieci. Potęgę Diety Paleo!

Jestem mamą 2 synów: jedenastoletniego Janka i sześcioletniego Antosia. Od zawsze interesuję się tym co jem i czym karmię swoją rodzinę. Jeszcze przed erą „wiem co jem” unikałam konserwantów, dziwnych dodatków, wyedukowałam starszego syna, który doskonale wie jak właściwie odczytać informacje z etykiet. Wydawało mi się, że sporo wiem i odżywiam się racjonalnie. Ale moją wizję zachwiał układ pokarmowy młodszego syna. Antoś jest dzieckiem z głębokim upośledzeniem psychoruchowym, padaczką i ogromnymi zawirowaniami alergiczno-pokarmowymi. 5 lat temu, kiedy stanęłam przed problemem z żywieniem mojego dziecka (9 miesięcy wyłącznie na piersi z powodu nietolerancji innego jedzenia), nie bardzo wiedziałam do kogo się zwrócić. Pogłębiona diagnostyka na oddziale gastroenterologicznym nie wykazała ani cienia żadnych alergii czy nietolerancji, a ja klinicznie miałam dziecko reagujące na wszystko. W poradni chorób metabolicznych usłyszałam, że dziecko ma jeść wszystko, bo „kto to widział jakieś diety eliminacyjne stosować”. Zostałam z problemem sama. Zaczęłam prowadzić dziennik i okazało się, choć lekarze stukali się w czoło, że po nabiale Tosiek ma zapalenie uszu, że śladowe ilości tłuszczu zwierzęcego (w tym tranu) powodują biegunki, a wołowina napady padaczkowe. I tak dalej i tak dalej.

Trafiliśmy na mądrego lekarza dietetyka i tu zaczęłam odkrywać nowy zupełnie świat związany z żywieniem i suplementacją. Odgrzybiliśmy organizm, odrobaczyliśmy całą rodzinę i Antoś przeszedł na dietę bezglutenową. Problemy u Antosia trochę się zmniejszyły, ale były nadal, np. niski poziom cholesterolu, który nie podnosił się nawet po doustnej suplementacji. Szukając pomocy dalej, trafiłam na informacje o diecie paleo. Początkowo wydawało mi się to zupełnie nierealne, bo makaron był u nas na pierwszym miejscu jeśli chodzi o ulubione i szybkie jedzenie, no i pojawił się problem co dać dziecku do szkoły jeśli nie mają to być kanapki. Zaparłam się i przestawiłam cała rodzinę na dietę paleo.

Umów wizytę u dietetyka!

Zbawienne działanie Diety Paleo

Jak już wspomniałam, miałam sporo obaw o to jak nakarmić rodzinę, czy nikt nie ucierpi i jak damy radę zimą, wszak paleo zakłada sezonowość. Daliśmy radę! Motywujące były korzystne zmiany. I co najciekawsze dietę wprowadziliśmy dla młodszego syna, a dużo pozytywnych rzeczy wydarzyło się u starszego, uchodzącego za zdrowego Janka.

Janek od kilku lat bezskutecznie leczył nadreaktywny pęcherz. Tabletki, które przyjmował pomagały jedynie odrobinę, a problem był ogromny i coraz bardziej krępujący dla syna. Po przejściu na dietę paleo problem zniknął. Wiem teraz, że za problem z pęcherzem winę ponosił cukier. A z czasem okazało się, że nie tylko ten zwykły, biały, ale także wszystkie zamienniki typu stewia czy ksylitol, a także bardzo słodkie owoce jak na przykład daktyle.

Smutne jest to, że syn nie może sobie pozwolić na paleo desery, a argumenty zdrowotne nie są pocieszeniem dla jedenastolatka. Zostając przy Janku to od kilku lat walczyliśmy z przewlekłą infekcją zatok, która manifestowała się zielonym katarem i bólem głowy. Odwiedziliśmy wielu laryngologów, zrobiliśmy rezonans, zastosowaliśmy szereg metod naturalnych i konwencjonalnych – bez rezultatu. Po przejściu na dietę paleo z diety zniknął cukier, a został miód, który Janek bardzo lubił. Ale gdy byliśmy w fazie cukrowego detoksu to i miód poszedł w odstawkę. Zniknęły też dolegliwości zatokowe. Miód wrócił do łask, ale pojawił się znów zielony katar. Nie od razu co prawda, ale po tygodniu zaczęłam to łączyć. Janek odstawił miód na tydzień – katar zniknął, po zjedzeniu miodu w kilka godzin dolegliwości, które braliśmy wcześniej za zapalenie zatok, wróciły. Ciekawe jest to że taka reakcja zachodzi przy każdym miodzie z wyjątkiem spadziowego. Przypuszczam więc, że jest to jakaś ukryta alergia na pyłki, choć jako takiej syn nie manifestuje na co dzień.

Kolejną rzeczą, którą leczyliśmy były problemy skórne przypominające trądzik. Co prawda wiek lat dziewięć i trądzik jakoś mi się nie zgadzały, ale dermatolog kategorycznie tak to zdiagnozował. Po przejściu na dietę paleo trądzik zniknął. Odkryłam, że była to kwestia nabiału w diecie. Raz pojawił się po zjedzeniu sosu ze śmietaną, a także gdy bo po długiej przerwie od zbóż zrobiłam chleb gryczany, którym syn się zajadał smarując sobie kromki oczywiście masłem. Na wysypkę nie czekaliśmy długo… Tyle o Janku. Na koniec dodam jedynie, że bez przejścia na dietę paleo nigdy bym nie powiązała pęcherza z cukrem a zatok z miodem.

Widoczne postępy w rozwoju Antosia

Jak wspominałam, prowodyrem całego zamieszania z dietą był Antoś, młodszy syn, dziecko z głębokim deficytem intelektualnym i ruchowym cierpiący na lekooporną padaczkę. Nie będę powtarzała tego, co napisałam we wstępie, napiszę o ogromnym sukcesie, którym jest podniesienie poziomu cholesterolu we krwi, który nigdy nie przekroczył 112 mg/dl, nawet przy doustnej suplementacji. Straciliśmy nadzieję, że uda nam się tego dokonać. Antoś nie tolerował też żadnego tłuszczu w diecie. Dieta bezglutenowa, na której był od dawna nie wniosła za wiele. Dopiero odstawienie wszystkich zbóż i pseudozbóż spowodowało, że cholesterol się podniósł, ostatnie badanie to wynik 167 mg/dl. Antoś nie ma problemu z tłuszczem w diecie, nareszcie może być suplementowany tranem i witaminą D3, a to z kolei przyczyniło się do radykalnego zmniejszenia ilości infekcji. Coś, co mnie zaskoczyło, podobnie jak miód u Janka to jajka u Antosia. Do tej pory jajka uczulały Antosia tak, że kiedyś, po kolejnej próbie podania musieliśmy pojechać na ostry dyżur. Teraz jajka są stałym elementem Antosiowej diety. Zniknęło też wiele reakcji alergicznych. Wcześniej mogłam używać tylko jednej, konkretnej passaty pomidorowej, konkretnych pomidorów w puszce, banany wyłącznie bio i tak dalej. Teraz jedyne co Antosia uczula to „sklepowa” pasta do zębów bez fluoru i płyny do płukania tkanin, z których my dawno już zrezygnowaliśmy, ale gdy jesteśmy z wizytą u kogoś i Antoś położy się na kocu, to wysypka pojawia się natychmiast.

To co jest też pośrednio związane z dietą paleo, to fakt, że zmniejszenie liczby napadów, podniesienie poziomu cholesterolu, odciążenie układu odpornościowego poprzez wyeliminowanie reakcji alergicznych – to wszystko spowodowało, że po 2 latach absolutnej stagnacji w rozwoju Antosia mamy duży postęp jeśli chodzi o sferę emocjonalną. Syn jest kontaktowy, rozpoznaje bliskich, dużo się uśmiecha a kilka tygodni temu zaczął sam siadać.

W podsumowaniu mogę napisać – dziękuję paleo! Ale nie byłoby mojej przygody z paleo, gdybym nie natknęła się w poszukiwaniach na wykłady pani Iwony Wierzbickiej i Moniki Skuzy, to te panie poszerzyły bardzo mój horyzont, za co jestem bardzo wdzięczna.

Uwaga – ważne informacje, przeczytaj zanim zastosujesz lub skopiujesz

Autor



Iwona Wierzbicka

Podobne tematy

Paleo jadłospis 3-07-2014

PLAN DNIA: Pobudka 8:00 (spałam ponad 8 godzin – szaleństwo, odsypiałam ostatnie dwa dni) Czwartki – to moje w miarę (…)

WIĘCEJ >

Paleo jadłospis 21-07-2014 urlopowo Alpy

Ranek powitała nas ulewą. Lało, a nie padało. Opcji na rower nie było!! Żal… tym bardziej że w Opolu pełne (…)

WIĘCEJ >

Paleo jadłospis 18-09-2014 sznurowane buty

astanawiam się kto wymyśla takie buty dla 4-5 latków. Chyba Ci co nie mają dzieci. Moje dziecko zobaczyło buty ze sznurówkami w sklepie i już była afera, że tylko te i żadne inne. A że...

WIĘCEJ >

Paleo jadłospis 2-10-2014

Czwartek to dzień wolny, dlatego dałam sobie luz i przyzwolenie na odpoczynek. Rano postanowiłam dłużej poleżeć… 7:00 wchodzi synuś „Mamo nie śpij tak długo!!” Później w odwiedziny wpadł Maxi, pies to jednak najwierniejsza i najukochańsza...

WIĘCEJ >

Komentarzy: 1

  1. Luki 29 maja 2016 o 21:56

    Fajnie czyta się takie historie. To tylko dowód jak doskonały jest ludzki organizm gdy dajemy mu zdrowym odżywianiem to, czego mu potrzeba. Zboża, pseudozboża i nabiał od zawsze był nam obcy i fajnie że coraz wiecej osób to zauważa.

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl