logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Wspólne dążenie do celu

Wspólne dążenie do celu

wspolne-dazenie-do-celu-1.jpg

Wyznacznikiem, jakości usług są zadowoleni klienci. My (Ajwen Team) właśnie takich mamy. A oto dowód, wspólne dążenie do celu i efekty mojej podopiecznej.

Spektakularny efekt

Po kilkumiesięcznej współpracy wspólnie z trenerem personalnym u mojej podopiecznej na samym początku poprawie uległo tylko samopoczucie, a w kolejnym działaniu zmieniła się sylwetka. Trzeba było wykazać się dużą cierpliwością, aby osiągnąć taki spektakularny efekt. A co najważniejsze odbyło się to bez jakichkolwiek sztucznych zabiegów czy farmakologicznego wspomagania. Jedyne co zrobiliśmy, to uzupełniliśmy niedobory naturalnymi produktami. Z wielką chęcią współpracuje z trenerami: rozmawiamy, wymieniamy się doświadczeniem i ustalamy wspólny plan działania, dostosowując wysiłek pod dane jednostki chorobowe, z którymi boryka się podopieczny. Pamiętaj wspólne dążenie do celu, daje największe rezultaty.

Oto kilka słów od mojej podopiecznej:

Postanowiłam napisać co nieco i podziękować. Dziś mieliśmy podsumowanie 4,5 miesięcznej pracy, oczywiście ze wzlotami i upadkami, jak i niepotrzebnymi przerwami w treningu…, ale ważne, że jest lepiej no i ba! Będzie jeszcze lepiej, jak oczywiście będę się twardo trzymać i diety i treningów (a z tym u mnie ostatnio rożnie).

Walczę, walczę, ale czasem wrodzone ludzkie lenistwo wygrywa…

Szukałam jakiegoś zdjęcia przed rozpoczęciem diety, ciężko było, bo w tamtym okresie nie dawałam sobie robić zdjęć. Znalazłam jednak i tak sobie pomyślałam – matko! Co tam tak odstaje? Może wiatr tak zawiał pod sukienkę, ale nie…to był mój brzuch.

Dziś na treningu miałam podnieść ciężar 30 kg, bo tyle mnie ubyło i stwierdziłam, że nie da się z tym chodzić…. no nie da… ale kilogramy nie opiszą tych straconych centymetrów!

Jest dobrze, ale będzie jeszcze lepiej, bo to jeszcze nie to, czego bym chciała. Trzeba jednak być cierpliwym, a zamierzony efekt nadejdzie.

Poniższe zdjęcie to porównanie z grudnia i z zeszłego tygodnia.

Proszę trzymać kciuki, bo nadchodzą święta. Uwielbiam święta, każde mają swój urok, ale przeraża mnie ten ogrom jedzenia u rodziny i to ciągle namawianie – tylko trochę  – daj spokój – tylko dzisiaj itd. Niby wiem co mam robić, ale boję się, że ulegnę i znów będę mieć problem wrócić do zasad.

Trzeba mieć tę siłę.

Uwaga – ważne informacje, przeczytaj zanim zastosujesz lub skopiujesz

Autor



Kamila Lipowicz

Podobne tematy

8 powodów, dlaczego dieta nie działa

Źle dobrana dieta to dieta, która nie ma prawa działać na osobie, która ją stosuje. Może być tak, że ściągnęliśmy sobie dietę z internetu albo wzięliśmy ją od koleżanki, która powiedziała, że to fantastyczna dieta,...

WIĘCEJ >

3 najczęstsze choroby jelit – sprawdź, czy dotyczą Ciebie

Jelita to nasz drugi mózg. To nasza najcenniejsza wewnętrzna „fabryka”, która odpowiedzialna jest za trawienie pokarmu, wchłanianie substancji odżywczych oraz (…)

WIĘCEJ >

Pamiętnik Ani – cz. 10 – Pożegnanie

Anoreksja przez 11 lat była nieodłączną towarzyszką mojego życia. Była moim życiem. Moim koszmarem. Moim piekłem. Niestety, nie tylko moim. (…)

WIĘCEJ >

Marian – obżarstwo – cz.2

Uczciwie muszę przyznać, że panowałem perfekcyjnie nad obżarstwem porannym, ponieważ zawsze rano w ryzach trzymało mnie jeszcze obżarstwo wieczorne. W chwilach załamania lub po prostu słabości łamałem opracowane przez siebie zasady diety co wprowadzało mnie...

WIĘCEJ >

Komentarzy: 2

  1. Sport to Pestka 13 lipca 2017 o 12:25

    Pięknie! Życzę dużo siły i dalszej motywacji! Wspaniały efekt! ❤️

  2. Weronika 22 lipca 2017 o 15:56

    Wytrwałości, bo to najważniejsze!

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl