fbpx
logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Odstaw te 2 produkty, a poczujesz się lepiej

Pobierz aplikację

i zacznij pracę nad swoją dietę!

Slider

Tagi

Odstaw te 2 produkty, a poczujesz się lepiej

gluten

W diecie Polaków są dwa ulubione produkty: pszenica (chleb, bułki, pierogi) oraz produkty mleczne (mleko, jogurty oraz serki wiejskie). Pomimo że jemy je codziennie po kilka razy, nie czujemy monotonii, nudy czy braku urozmaicenia. Kiedy natomiast pojawia się wizja ich odstawienia, obawiamy się chorób, anemii, osteoporozy, niedoborów pokarmowych i tego, że nie będziemy mieli co jeść.

Jesteśmy zupełnie nieświadomi, że te dwa najbardziej ulubione produkty są dla nas jednocześnie najbardziej szkodliwymi.

1. Wyrzuć z diety pszenicę

Pszenica jest najbardziej szkodliwym produktem w diecie. Bardzo wiele osób jej nie toleruje, pomimo że nie odczuwa jakby bezpośrednich dolegliwości (tzn. nie ma ich bezpośrednio po zjedzeniu). Pojawia się za to tzw. późna odpowiedź autoimmunologiczna. To oznacza, że organizm walczy z jedzeniem, którego nie toleruje. Często myli się w tej walce z powodu podobieństwa białek z naszym organizmem i atakuje samego siebie. W zależności od tego, do którego organu białka podobne jest białko nietolerowanego pokarmu – ten organ jest niszczony.

Pszenica obecnie jest jednym z bardziej modyfikowanych zbóż. Zwiększa się jej plonowanie (przecież trzeba dużo wyprodukować), zwiększa się zawartość glutenu (chlebek lepiej chrupie), modyfikuje się celem zwiększenia odporności na choroby. To wszystko powoduje, że pszenica stała się dla człowieka po prostu niebezpieczna. Wiem, że to mocne słowa, ale widzę ile osób „zdrowieje” po jej odstawieniu.

Pójść krok dalej

Drugą w kolejności rzeczą, którą warto wyeliminować z diety, jest gluten, choć nie polecam diety bezglutenowej. Wystarczy, że wyłączysz pszenicę, owies, żyto i jęczmień, a zastąpisz gryką, ryżem, komosą ryżową czy amarantusem, ewentualnie owsem bezglutenowym. Ostatecznie możesz zostawić sobie w jadłospisie chleb żytni 100% na zakwasie. Długo działający zakwas (12–24 h) zmniejsza ilość glutenu (ale nie eliminuje go całkowicie).

Nietolerancja glutenu

Gluten to białko roślinne pszenicy, jęczmienia, owsa i żyta. To coś w rodzaju kleju, który powoduje, że pieczywo i makaron „trzymają się kupy” i pieczywo po zgnieceniu wraca do swojej pierwotnej postaci. Produktem szczególnie bogatym w gluten jest pszenica durum.

Durum to zwiększona zawartość glutenu. Z tego też powodu ma niższy indeks glikemiczny. Ale indeks to jedno, a szkodliwy wpływ na organizm to drugie. Można być przecież szczupłym i chorym zarazem.

Zawartość glutenu w niemal każdym produkcie spowodowała, że obecnie prawie co druga osoba (jak wynika z moich codziennych obserwacji w gabinecie) ma nietolerancję glutenu (albo po prostu zbóż glutenowych, choć najbardziej obstawiam pszenicę). Coraz więcej jest również osób, które cierpią na celiakię, czyli całkowitą nietolerancję nawet najmniejszych ilości glutenu.

avatar

Iwona Wierzbicka

Obejrzyj mój film o nietolerancji glutenu i celiakii

Wyjaśniam w nim m.in. jak skutecznie zdiagnozować nietolerancję oraz celiakię oraz jak gluten wpływa na nasz organizm.

Nadwrażliwość czy nietolerancja na gluten powodują najczęściej takie dolegliwości jak: kaszel, astma, anemia, mięśniaki na macicy, problemy skórne, problemy z jelitami, zapalenie żołądka, refluks. Oczywiście, to tylko kilka z dolegliwości, które często mogą być wskazaniem do wykluczenia glutenu z diety. Poprawa przychodzi niemal natychmiast. Obecność zbóż glutenowych w diecie zwiększa również dolegliwości w takich chorobach jak: Hashimoto, AZS (atopowe zapalenie skóry), RZS (reumatoidalne zapalenie stawów), łuszczyca i niemal wszystkie choroby wynikające z autoagresji.

W swojej pracy zawodowej spotkałam się z osobami, które pod wpływem eliminacji z diety produktów glutenowych, nabiałowych oraz mocno przetworzonych zatrzymały rozwój chorób. Dodatkowo zmniejszają się dolegliwości bólowe, poprawia się cera, brzuch jest płaski, włosy bardziej lśniące, a poziom energii – taki jak za młodych lat.

2. Wyrzuć z diety mleko

Mleko to przecież produkt od krowy dla cielaka. Kto widział, żeby jakikolwiek ssak na tym świecie pił mleko innego ssaka? Wydaje się to być nieco dziwne i przekombinowane. Mleko to produkt o składzie białek, węglowodanów, witamin i minerałów, które w najlepszy sposób mają odżywić cielaka i spowodować, że w krótkim czasie urośnie do rozmiarów krowy. Mleko w swoim składzie zawiera stymulatory trzustki do produkcji insuliny (przecież cielak powinien szybko urosnąć), a insulina to hormon anaboliczny, czyli budujący. Niestety, u większości osób buduje komórki tłuszczowe!

Ponadto mleko zawiera beta-laktoglobuliny oraz kazeinę, które są obce dla ludzkiego organizmu. W mleku kobiecym ich nie ma! Dzisiejsze mleko to „zupa z trupa”, czyli zawiesina ukatrupionych bakterii (UHT – sterylizacja). Do tego sporo w nim substancji pro-hormonalnych (zaburzających gospodarkę hormonalną w naszym organizmie, stąd również PCOS, nadmierne owłosienie u kobiet) i pozostałości antybiotyków.

Mleko to przecież wydzielina. Kiedy kobieta karmiąca zażywa antybiotyki, nie zawsze może karmić piersią swoje dziecko, z kolei osoby spożywające produkty mleczne są stale podłączone do takiej piersi.

Zwykle osoby, które odstawiły produkty mleczne, zauważają poprawę stanu cery (bez krost, pryszczy, liszai). Ponadto zdecydowanie wzrasta poziom energii, uspokajają się jelita, zmniejsza się katar i ilość śluzu w gardle.

Co z żywymi kulturami bakterii?

Aby jelitom nie brakowało żywych kultur bakterii, polecam sięganie po kiszonki (te prawdziwe – kiszone, a nie kwaszone). Są one źródłem bakterii kwasu mlekowego, bardzo ważnego dla naszych jelit. Przeczytaj, dlaczego warto kisić warzywa i owoce.

Co z wapniem?

Polecam wysoce zmineralizowane wody, zielone rośliny, sardynki, buliony na grubych kościach.

Zobacz również artykuł: Najlepsze źródło wapnia – skorupka jaja

Co mam jeść?

  • ryby (ale nie te hodowlane),
  • owoce morza,
  • mięso (czerwone, z tłuszczem również),
  • podroby (w szczególności wątrobę),
  • jaja (choć te czasami również uczulają),
  • grzyby (w szczególności shiitake i boczniaki),
  • orzechy i ziarna (około 20 g dziennie),
  • warzywa,
  • owoce,
  • dobre kasze: amarantus, quinoa, teff, kasza gryczana, kasza jaglana, owies bezglutenowy,
  • kiszonki,
  • buliony na grubych kościach,
  • pierzgę (gdy nie ma alergii na pyłki).

Obejrzyj film: Zmień jedzenie na pożywienie

Sprawdź, czy dotyczy cię insulinooporność 

O isnulinooporności mogą świadczyć m.in. takie objawy, jak:

  • nadmierne owłosienie ciała,
  • wypadanie włosów na głowie,
  • otyłość brzuszna,
  • otyłość typu Cushing (bawoli kark, nalane ręce, mocno zaokrąglona twarz),
  • nadmierne umięśnienie (masywna sylwetka u kobiet),
  • dysproporcje w budowie sylwetki,
  • zespół lipidowy (szczególnie widoczne na nogach),
  • nadmierne wychudzenie,
  • brak efektów treningowych pomimo ćwiczeń i diety,
  • napady głodu,
  • częste poczucie zmęczenia,
  • senność w ciągu dnia,
  • PCOS,
  • endometrioza,
  • Zaburzenia miesiączkowania.

Dowiedz się więcej: Czy mam insulinooporność?

Sprawdź nasze e-booki:

Autor



Iwona Wierzbicka

W diecie Polaków są dwa ulubione produkty: pszenica (chleb, bułki, pierogi) oraz produkty mleczne (mleko, jogurty oraz serki wiejskie). Pomimo że jemy je codziennie po kilka razy, nie czujemy monotonii, nudy czy braku urozmaicenia. Kiedy natomiast pojawia się wizja ich odstawienia, obawiamy się chorób, anemii, osteoporozy, niedoborów pokarmowych i tego, że nie będziemy mieli co jeść.

Jesteśmy zupełnie nieświadomi, że te dwa najbardziej ulubione produkty są dla nas jednocześnie najbardziej szkodliwymi.

1. Wyrzuć z diety pszenicę

Pszenica jest najbardziej szkodliwym produktem w diecie. Bardzo wiele osób jej nie toleruje, pomimo że nie odczuwa jakby bezpośrednich dolegliwości (tzn. nie ma ich bezpośrednio po zjedzeniu). Pojawia się za to tzw. późna odpowiedź autoimmunologiczna. To oznacza, że organizm walczy z jedzeniem, którego nie toleruje. Często myli się w tej walce z powodu podobieństwa białek z naszym organizmem i atakuje samego siebie. W zależności od tego, do którego organu białka podobne jest białko nietolerowanego pokarmu – ten organ jest niszczony.

Pszenica obecnie jest jednym z bardziej modyfikowanych zbóż. Zwiększa się jej plonowanie (przecież trzeba dużo wyprodukować), zwiększa się zawartość glutenu (chlebek lepiej chrupie), modyfikuje się celem zwiększenia odporności na choroby. To wszystko powoduje, że pszenica stała się dla człowieka po prostu niebezpieczna. Wiem, że to mocne słowa, ale widzę ile osób „zdrowieje” po jej odstawieniu.

Pójść krok dalej

Drugą w kolejności rzeczą, którą warto wyeliminować z diety, jest gluten, choć nie polecam diety bezglutenowej. Wystarczy, że wyłączysz pszenicę, owies, żyto i jęczmień, a zastąpisz gryką, ryżem, komosą ryżową czy amarantusem, ewentualnie owsem bezglutenowym. Ostatecznie możesz zostawić sobie w jadłospisie chleb żytni 100% na zakwasie. Długo działający zakwas (12–24 h) zmniejsza ilość glutenu (ale nie eliminuje go całkowicie).

Nietolerancja glutenu

Gluten to białko roślinne pszenicy, jęczmienia, owsa i żyta. To coś w rodzaju kleju, który powoduje, że pieczywo i makaron „trzymają się kupy” i pieczywo po zgnieceniu wraca do swojej pierwotnej postaci. Produktem szczególnie bogatym w gluten jest pszenica durum.

Durum to zwiększona zawartość glutenu. Z tego też powodu ma niższy indeks glikemiczny. Ale indeks to jedno, a szkodliwy wpływ na organizm to drugie. Można być przecież szczupłym i chorym zarazem.

Zawartość glutenu w niemal każdym produkcie spowodowała, że obecnie prawie co druga osoba (jak wynika z moich codziennych obserwacji w gabinecie) ma nietolerancję glutenu (albo po prostu zbóż glutenowych, choć najbardziej obstawiam pszenicę). Coraz więcej jest również osób, które cierpią na celiakię, czyli całkowitą nietolerancję nawet najmniejszych ilości glutenu.

avatar

Iwona Wierzbicka

Obejrzyj mój film o nietolerancji glutenu i celiakii

Wyjaśniam w nim m.in. jak skutecznie zdiagnozować nietolerancję oraz celiakię oraz jak gluten wpływa na nasz organizm.

Nadwrażliwość czy nietolerancja na gluten powodują najczęściej takie dolegliwości jak: kaszel, astma, anemia, mięśniaki na macicy, problemy skórne, problemy z jelitami, zapalenie żołądka, refluks. Oczywiście, to tylko kilka z dolegliwości, które często mogą być wskazaniem do wykluczenia glutenu z diety. Poprawa przychodzi niemal natychmiast. Obecność zbóż glutenowych w diecie zwiększa również dolegliwości w takich chorobach jak: Hashimoto, AZS (atopowe zapalenie skóry), RZS (reumatoidalne zapalenie stawów), łuszczyca i niemal wszystkie choroby wynikające z autoagresji.

W swojej pracy zawodowej spotkałam się z osobami, które pod wpływem eliminacji z diety produktów glutenowych, nabiałowych oraz mocno przetworzonych zatrzymały rozwój chorób. Dodatkowo zmniejszają się dolegliwości bólowe, poprawia się cera, brzuch jest płaski, włosy bardziej lśniące, a poziom energii – taki jak za młodych lat.

2. Wyrzuć z diety mleko

Mleko to przecież produkt od krowy dla cielaka. Kto widział, żeby jakikolwiek ssak na tym świecie pił mleko innego ssaka? Wydaje się to być nieco dziwne i przekombinowane. Mleko to produkt o składzie białek, węglowodanów, witamin i minerałów, które w najlepszy sposób mają odżywić cielaka i spowodować, że w krótkim czasie urośnie do rozmiarów krowy. Mleko w swoim składzie zawiera stymulatory trzustki do produkcji insuliny (przecież cielak powinien szybko urosnąć), a insulina to hormon anaboliczny, czyli budujący. Niestety, u większości osób buduje komórki tłuszczowe!

Ponadto mleko zawiera beta-laktoglobuliny oraz kazeinę, które są obce dla ludzkiego organizmu. W mleku kobiecym ich nie ma! Dzisiejsze mleko to „zupa z trupa”, czyli zawiesina ukatrupionych bakterii (UHT – sterylizacja). Do tego sporo w nim substancji pro-hormonalnych (zaburzających gospodarkę hormonalną w naszym organizmie, stąd również PCOS, nadmierne owłosienie u kobiet) i pozostałości antybiotyków.

Mleko to przecież wydzielina. Kiedy kobieta karmiąca zażywa antybiotyki, nie zawsze może karmić piersią swoje dziecko, z kolei osoby spożywające produkty mleczne są stale podłączone do takiej piersi.

Zwykle osoby, które odstawiły produkty mleczne, zauważają poprawę stanu cery (bez krost, pryszczy, liszai). Ponadto zdecydowanie wzrasta poziom energii, uspokajają się jelita, zmniejsza się katar i ilość śluzu w gardle.

Co z żywymi kulturami bakterii?

Aby jelitom nie brakowało żywych kultur bakterii, polecam sięganie po kiszonki (te prawdziwe – kiszone, a nie kwaszone). Są one źródłem bakterii kwasu mlekowego, bardzo ważnego dla naszych jelit. Przeczytaj, dlaczego warto kisić warzywa i owoce.

Co z wapniem?

Polecam wysoce zmineralizowane wody, zielone rośliny, sardynki, buliony na grubych kościach.

Zobacz również artykuł: Najlepsze źródło wapnia – skorupka jaja

Co mam jeść?

  • ryby (ale nie te hodowlane),
  • owoce morza,
  • mięso (czerwone, z tłuszczem również),
  • podroby (w szczególności wątrobę),
  • jaja (choć te czasami również uczulają),
  • grzyby (w szczególności shiitake i boczniaki),
  • orzechy i ziarna (około 20 g dziennie),
  • warzywa,
  • owoce,
  • dobre kasze: amarantus, quinoa, teff, kasza gryczana, kasza jaglana, owies bezglutenowy,
  • kiszonki,
  • buliony na grubych kościach,
  • pierzgę (gdy nie ma alergii na pyłki).

Obejrzyj film: Zmień jedzenie na pożywienie

Sprawdź, czy dotyczy cię insulinooporność 

O isnulinooporności mogą świadczyć m.in. takie objawy, jak:

  • nadmierne owłosienie ciała,
  • wypadanie włosów na głowie,
  • otyłość brzuszna,
  • otyłość typu Cushing (bawoli kark, nalane ręce, mocno zaokrąglona twarz),
  • nadmierne umięśnienie (masywna sylwetka u kobiet),
  • dysproporcje w budowie sylwetki,
  • zespół lipidowy (szczególnie widoczne na nogach),
  • nadmierne wychudzenie,
  • brak efektów treningowych pomimo ćwiczeń i diety,
  • napady głodu,
  • częste poczucie zmęczenia,
  • senność w ciągu dnia,
  • PCOS,
  • endometrioza,
  • Zaburzenia miesiączkowania.

Dowiedz się więcej: Czy mam insulinooporność?

Sprawdź nasze e-booki:

Autor

Iwona Wierzbicka
24 czerwca 2017

Tagi

Komentarzy: 3

  1. SzpUlka 2 września 2013 o 08:42

    Jeśli ktoś nie ma problemów z trawieniem laktozy oraz nie jest uczulony na kazeinę lub laktoglobuliny powinien spożywać produkty mleczne !

    A co do UHT jest to mleko poddane sterylizacji, i mogę się zgonić że te już prawie nie posiada wartości odżywczej.
    W sklepach mamy już dostępne mleko poddane tzw. zimnej pasteryzacji – mikrofiltracji, gdzie wszystkie składniki odżywcze zostają w produkcie.

  2. magdalena chmura 30 listopada 2013 o 18:06

    owies nie zawiera glutenu, ziarno owsa moze go zawierac jesli bylo zle przechowywane, w wyniku czego zostalo ‚zanieczysczone’ glutenem. owies skandynawski (finlandia) jest duzo zdozszy, ale calkowicie bezglutenowy.

  3. beata1 3 lutego 2020 o 19:27

    Dziękuje za wartościowy tekst o wielu z tych rzeczy nie miałam pojęcia…

    Czy mąka orkiszowa będzie dobrym zamiennikiem mąki pszennej jeśli zależy mi na niskim IG oraz ograniczeniu glutenu?

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

Podobne tematy

jaja, jajka, skorupki

Najlepsze źródło wapnia – skorupki jaj

Skorupki jaja kurzego zawierają sole wapnia, miedź, fluor, żelazo mangan, molibden, siarę, krzem, selen, cynk i stront. Stront ma podwójne działanie: hamujące w stosunku do osteoklastów (komórek kościogubnych) i pobudzające czynności osteoblastów (komórek kościotwórczych).

WIĘCEJ >

Jak schudnąć, kiedy nic nie działa?

Zmagasz się z dużą otyłością i masz trudność w wykonywaniu codziennych czynności? Chcesz schudnąć, ale dotąd podjęte kroki nie przynoszą efektu? Ten tekst i ta dieta są dla Ciebie. Dowiedz się, jak schudnąć. Często słyszę,…

WIĘCEJ >
kiszonki

Kiszonki – dlaczego warto je robić?

Dlaczego warto kisić warzywa i owoce? Bo są zdrowe! Zawierają dużo witaminy C, która zbawiennie działa na nasz układ odpornościowy. Kiszonki są niezastąpione w kuchni, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Sprawdź, jak je przygotować. Co to…

WIĘCEJ >

Moja przygoda z bieganiem i powrót do aktywności – początki

Bardzo nie lubiłam biegać!! Wciąż nie wiem czy to lubię, ale chyba powoli uzależnia. Moje postanowienia noworoczne były takie: podnieść pośladki więcej się ruszać, pójść częściej na rower więcej pić wody częściej dosiadać mojego motocykla…

WIĘCEJ >