fbpx
logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Potwór Hashimoto

Potwór Hashimoto

potwor-hashimoto-1.jpg

Moda na choroby

Któż może więcej wiedzieć o Hashimoto, jak nie osoby, które, na co dzień żyją z tą chorobą?
Często słyszę, że to jest teraz taka „modna choroba”. Ostatnio nawet widziałem, że w jakimś plotkarskim portalu wstawili zdjęcie Kingi Rusin z informacją, że choruje na Hashimoto. Żeby było bardziej krzykliwie, medialnie i szumnie, używali zwrotów w stylu „nieuleczalna choroba tarczycy”, oraz sugerowanie, że jest skazana na branie hormonów do końca życia. Z jednej strony nasze społeczeństwo podchodzi do tematu bardzo pobłażliwie, bo „przecież bez tarczycy można żyć”, a z drugiej pojawiają się histeryczne komentarze.
W zasadzie to jest kwintesencja tej choroby. Potwór Hashimoto. Z jednej strony jest śmiesznie, a drugiej strony – strasznie. Jako mąż kobiety chorej na to schorzenie, żyjący z nią na co dzień, przyrównałbym Hashimoto do jazdy rollercoasterem z niedopiętymi do końca pasami. Huśtawka nastrojów jest taka, że cały dzień jedzie ładnie i prosto, po czym jest nagły obrót do góry nogami i szybki powrót na właściwe tory.

Potwór Hashimoto

Z hashi jest tak, że to nie jest nagła choroba, jak dajmy na to grypa. Ona się rozwija latami. I tak stopniowo widziałem, że coś się z moją żoną dziwnego dzieje, tym bardziej, że jesteśmy ze sobą kilkanaście lat. Asia była senna, rozdrażniona, roztargniona, ciągle zmęczona, mogła spać całą noc i jeszcze pół dnia, a mimo to chodziła jak niewyspana. No i dochodzi do tego najgorsza, moim zdaniem wada w Hashimoto – marudzenie. Aż pewnego dnia stanąłem przed żoną i powiedziałem jej:  Nie wiem kim jesteś, ale oddaj mi moją żonę!

Z własnego doświadczenia wiemy, jak OGROMNE znaczenie ma dieta przy chorobie autoimmunologicznej. Kilka lat temu przeszliśmy na dietę paleo z uwzględnieniem nietolerancji pokarmowych. Normalnie jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki odzyskałem kobietę, w której się zakochałem. Oczywiście cudów nie ma i pojawiają się, jak ja to nazywam psychiczne „rzuty” choroby, ale to jest nic do tego co było i biorę to na wesoło. Niemniej różnica jest kosmiczna.

W każdej sytuacji należy szukać plusów

W sumie to cieszymy się, że Asia zachorowała na Hashimoto. Dziwicie się naszej radości? Cóż, dzięki temu zaczęła rozwijać swoją wiedzę. Po ukończeniu Technologii Żywności, skończyła podyplomową dietetykę na Akademii Medycznej. Równolegle zaczęła uczyć się od Ajwen-Iwony Wierzbickiej, oprócz tego sama na sobie sprawdzała wpływ odżywiania i stylu życia. Od kiedy została dietetykiem w poradni Ajwen, dziwnym trafem znakomita większość jej pacjentów to chorzy na Hashimoto, dzięki czemu też, Asia zdobywa coraz większe doświadczenie i posiada coraz więcej badań pokazujących wpływ tego jak żyjemy, czy odżywiamy się, na nasz układ odpornościowy i ostatecznie na nasze życie.

Uwaga – ważne informacje, przeczytaj zanim zastosujesz lub skopiujesz

Autor



Paweł Jackowski

Moda na choroby

Któż może więcej wiedzieć o Hashimoto, jak nie osoby, które, na co dzień żyją z tą chorobą?
Często słyszę, że to jest teraz taka „modna choroba”. Ostatnio nawet widziałem, że w jakimś plotkarskim portalu wstawili zdjęcie Kingi Rusin z informacją, że choruje na Hashimoto. Żeby było bardziej krzykliwie, medialnie i szumnie, używali zwrotów w stylu „nieuleczalna choroba tarczycy”, oraz sugerowanie, że jest skazana na branie hormonów do końca życia. Z jednej strony nasze społeczeństwo podchodzi do tematu bardzo pobłażliwie, bo „przecież bez tarczycy można żyć”, a z drugiej pojawiają się histeryczne komentarze.
W zasadzie to jest kwintesencja tej choroby. Potwór Hashimoto. Z jednej strony jest śmiesznie, a drugiej strony – strasznie. Jako mąż kobiety chorej na to schorzenie, żyjący z nią na co dzień, przyrównałbym Hashimoto do jazdy rollercoasterem z niedopiętymi do końca pasami. Huśtawka nastrojów jest taka, że cały dzień jedzie ładnie i prosto, po czym jest nagły obrót do góry nogami i szybki powrót na właściwe tory.

Potwór Hashimoto

Z hashi jest tak, że to nie jest nagła choroba, jak dajmy na to grypa. Ona się rozwija latami. I tak stopniowo widziałem, że coś się z moją żoną dziwnego dzieje, tym bardziej, że jesteśmy ze sobą kilkanaście lat. Asia była senna, rozdrażniona, roztargniona, ciągle zmęczona, mogła spać całą noc i jeszcze pół dnia, a mimo to chodziła jak niewyspana. No i dochodzi do tego najgorsza, moim zdaniem wada w Hashimoto – marudzenie. Aż pewnego dnia stanąłem przed żoną i powiedziałem jej:  Nie wiem kim jesteś, ale oddaj mi moją żonę!

Z własnego doświadczenia wiemy, jak OGROMNE znaczenie ma dieta przy chorobie autoimmunologicznej. Kilka lat temu przeszliśmy na dietę paleo z uwzględnieniem nietolerancji pokarmowych. Normalnie jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki odzyskałem kobietę, w której się zakochałem. Oczywiście cudów nie ma i pojawiają się, jak ja to nazywam psychiczne „rzuty” choroby, ale to jest nic do tego co było i biorę to na wesoło. Niemniej różnica jest kosmiczna.

W każdej sytuacji należy szukać plusów

W sumie to cieszymy się, że Asia zachorowała na Hashimoto. Dziwicie się naszej radości? Cóż, dzięki temu zaczęła rozwijać swoją wiedzę. Po ukończeniu Technologii Żywności, skończyła podyplomową dietetykę na Akademii Medycznej. Równolegle zaczęła uczyć się od Ajwen-Iwony Wierzbickiej, oprócz tego sama na sobie sprawdzała wpływ odżywiania i stylu życia. Od kiedy została dietetykiem w poradni Ajwen, dziwnym trafem znakomita większość jej pacjentów to chorzy na Hashimoto, dzięki czemu też, Asia zdobywa coraz większe doświadczenie i posiada coraz więcej badań pokazujących wpływ tego jak żyjemy, czy odżywiamy się, na nasz układ odpornościowy i ostatecznie na nasze życie.

Uwaga – ważne informacje, przeczytaj zanim zastosujesz lub skopiujesz

Autor

Paweł Jackowski
6 września 2016

Tagi

Komentarzy: 6

  1. Avatar Martyna-HealthyLifeConnoisseur 6 września 2016 o 16:41

    U mnie aż rollercoastera to nie ma, ale nagłe zmiany nastrojów od euforii po wściekłość już tak. Bardzo proste rzeczy potrafią wyprowadzić mmnie z równowangi,o tak!

  2. caffe tina 26 września 2016 o 20:30

    Panie Pawle, uwielbiam Pana blog kulinarny. Wszystko jest tak jasno i przejrzyście napisane. Czy mogłabym się dowiedzieć, co takiego zmieniła Pańska żona w diecie? Czy było to np CAŁKOWITE odstawienie węglowodanów nawet o niskim IG? a może coś innego? szukam inspiracji, bo mimo zmiany diety na paleo niestety nie czuję się jeszcze aż tak dobrze (pół roku byłam na niej), i dlatego znów zaczęłam robić odstępstwa… Teraz dostałam nowy hormon (T3) i chcę znów wrócić na właściwe tory, aby sprobować połączenia dobrej żywności z właściwym hormonem), ale szukam nadziei/kopa, który pozwoli mi ruszyć z kopyta… Cierpię na wieczny brak energii :(( (no dobra, energię mam tylko z rana, tak do południa, potem jestem jak dętka).

  3. Alicja 4 lipca 2017 o 08:58

    Mnie właśnie czekają badania pod kątem tej choroby bo mam podobne objawy a wyniki w normie, mam nadzieję, że to jednak nie to 🙂

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

Podobne tematy

Jak powstaje miód – bohaterka pszczoła

Niepozorna pszczoła Z czym Wam się kojarzy pszczoła? Mnie od razu z garnkiem miodu, a jak to od razu przywołuje (…)

WIĘCEJ >

Jakie warzywa jeść zimą?

Zimowy problem Większość z nas ma problem. Jakie warzywa jeść zimą. Przecież o tej porze roku nic nie rośnie. Nie (…)

WIĘCEJ >

Dieta przeciwzapalna – na czym polega?

Stan zapalny to bez wątpienia przyczyna większości chorób, a także problemów z odchudzaniem. Sprawdź, czym jest stan zapalny, gdzie szukać (…)

WIĘCEJ >

13 powodów, dlaczego nie możesz schudnąć

Walczysz z nadmiarem kilogramów już od dawna i nic nie działa? Jako dietetyk kliniczny często spotykam się z takim problemem (…)

WIĘCEJ >

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl