fbpx
logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Jak robić zakupy? Sprawdź!

Jak robić zakupy? Sprawdź!

jak robić zakupy

Jak bumerang powracają tematy w stylu: nie mam co jeść, nie mam gdzie kupić, czy nie umiem zrobić. Dziś pokażemy Wam, jak wyglądają zakupy w Ajwen.

Zwykle gdy już znajdziemy jakieś miejsce, gdzie można kupić coś bezpiecznie, pozostaje jeszcze czas dojazdu. Zazwyczaj pod samym nosem, czyli pod domem, nie mamy możliwości zakupu produktów odpowiadających naszym „wyśrubowanym” normom (czyli po prostu zdrowego jedzenia).

Jakość

Wiecie co jest najgorsze? Wiele zakładów produkujących żywność ma zasadę – „Naszą dewizą jest jakoś: jakoś to będzie”. Oczywiście, nawet jak znajdziemy miejsce z mięsem czy wyrobami wędliniarskimi, to i tak nigdy nie mamy pewności, co kupujemy. Czasami nawet sam hodowca do końca nie wie, czym karmiono zwierzęta, jakie dostawały zastrzyki itd. No dobra, ale jeśli ktoś przez całe życie jadł wędliny z marketu, to dla niego każda zmiana w jakości będzie korzystna. Już samo wybieranie produktów, które nie mają w składzie białka sojowego, wszelkich kasz czy pół tablicy Mendelejewa, jest super. Bo jakie znaczenie ma to, czy kura była „szczęśliwa”, czy całe życie w obozie, skoro wyroby mają w składzie z 50% mięsa, a reszta to Bóg raczy wiedzieć?

Zakupy: gdzie szukać jedzenia?

Gdy trafiłem do Opola, zacząłem szukać żywności, która będzie jak najlepszej jakości. W Wielkopolsce miałem już obcykane takie rzeczy. Część żywności po prostu produkowałem sobie sam, jak warzywa, wędliny, kiełbasy czy wędzonki. Po przeprowadzce do Opola najpierw rozejrzałem się wokół, czy coś sensownego znajdę. Niedaleko był warzywniak. Patrzę, a na szybie karteczka, że można się zapisać na wiejskiego kurczaka lub kaczkę. Super! Jedno źródło już jest. Tym stylem szukałem dalej i dalej. Mięso znalazłem kilka kilometrów za Opolem. Ale to i tak jest blisko, bo po świniaka z wyrobami potrafię jechać ponad 300 km w jedną stronę.

Czas to pieniądz

Kolejny problem to czas. Przeważnie jest to po prostu brak organizacji. Gdy pracowałem od południa do północy, to mogłem mówić, że nie mam kiedy, bo cały dzień byłem w pracy. Teraz pracuję od 8.00 do 16.00, czasami ćwiczę popołudniami do godziny 18.00, więc też nie mam czasu, bo cały dzień mnie nie ma w domu. Oprócz tego w chwilach wolnych gotuję, wymyślam nowe potrawy i znajduję codziennie czas dla żony. Da się, trzeba chcieć.

Poza tym można się zawsze dogadać w grupie. W Ajwen dogadujemy się w ten sposób, że raz w tygodniu ktoś jedzie za miasto po mięso. Na kartce zapisujemy co kto chce, delegujemy jedną osobę z biura i tyle.

Co kupujemy?

Lista zakupów:

  • wędzona surowa słonina (2 szt.),
  • paróweczki cienkie (6 kg),
  • kaszanka gryczana (5 kg),
  • pasztetowa grubo mielona (2 szt.),
  • pasztetowa drobno mielona (2 szt.),
  • cienkie śląskie (1 kg),
  • czarny salceson (1,5 kg),
  • metka wędzona (3 szt.),
  • kiełbasa suszona (4 kg),
  • polska surowa (2 kg),
  • łopatka surowa (1,5 kg),
  • schab z kością (1 kg),
  • żeberka (1,5 kg),
  • krakowska sucha (1 szt.).

To były produkty dla sześciu osób, zakupy wyniosły niecałe pięć stów, czyli po niecałe 80 zł na głowę. To jest zapas na tydzień.

Jedyny składnik, do którego można się przyczepić, to sól peklująca w niektórych wyrobach, no ale trudno, nie można mieć wszystkiego. Grunt to rotować produkty i tak zamówiłem – około pół tony dziczyzny, aby jeść wymiennie.

Sprawdź nasze e-booki kulinarne:

Prawa autorskie – zapoznaj się!

Autor



Paweł Jackowski

Jak bumerang powracają tematy w stylu: nie mam co jeść, nie mam gdzie kupić, czy nie umiem zrobić. Dziś pokażemy Wam, jak wyglądają zakupy w Ajwen.

Zwykle gdy już znajdziemy jakieś miejsce, gdzie można kupić coś bezpiecznie, pozostaje jeszcze czas dojazdu. Zazwyczaj pod samym nosem, czyli pod domem, nie mamy możliwości zakupu produktów odpowiadających naszym „wyśrubowanym” normom (czyli po prostu zdrowego jedzenia).

Jakość

Wiecie co jest najgorsze? Wiele zakładów produkujących żywność ma zasadę – „Naszą dewizą jest jakoś: jakoś to będzie”. Oczywiście, nawet jak znajdziemy miejsce z mięsem czy wyrobami wędliniarskimi, to i tak nigdy nie mamy pewności, co kupujemy. Czasami nawet sam hodowca do końca nie wie, czym karmiono zwierzęta, jakie dostawały zastrzyki itd. No dobra, ale jeśli ktoś przez całe życie jadł wędliny z marketu, to dla niego każda zmiana w jakości będzie korzystna. Już samo wybieranie produktów, które nie mają w składzie białka sojowego, wszelkich kasz czy pół tablicy Mendelejewa, jest super. Bo jakie znaczenie ma to, czy kura była „szczęśliwa”, czy całe życie w obozie, skoro wyroby mają w składzie z 50% mięsa, a reszta to Bóg raczy wiedzieć?

Zakupy: gdzie szukać jedzenia?

Gdy trafiłem do Opola, zacząłem szukać żywności, która będzie jak najlepszej jakości. W Wielkopolsce miałem już obcykane takie rzeczy. Część żywności po prostu produkowałem sobie sam, jak warzywa, wędliny, kiełbasy czy wędzonki. Po przeprowadzce do Opola najpierw rozejrzałem się wokół, czy coś sensownego znajdę. Niedaleko był warzywniak. Patrzę, a na szybie karteczka, że można się zapisać na wiejskiego kurczaka lub kaczkę. Super! Jedno źródło już jest. Tym stylem szukałem dalej i dalej. Mięso znalazłem kilka kilometrów za Opolem. Ale to i tak jest blisko, bo po świniaka z wyrobami potrafię jechać ponad 300 km w jedną stronę.

Czas to pieniądz

Kolejny problem to czas. Przeważnie jest to po prostu brak organizacji. Gdy pracowałem od południa do północy, to mogłem mówić, że nie mam kiedy, bo cały dzień byłem w pracy. Teraz pracuję od 8.00 do 16.00, czasami ćwiczę popołudniami do godziny 18.00, więc też nie mam czasu, bo cały dzień mnie nie ma w domu. Oprócz tego w chwilach wolnych gotuję, wymyślam nowe potrawy i znajduję codziennie czas dla żony. Da się, trzeba chcieć.

Poza tym można się zawsze dogadać w grupie. W Ajwen dogadujemy się w ten sposób, że raz w tygodniu ktoś jedzie za miasto po mięso. Na kartce zapisujemy co kto chce, delegujemy jedną osobę z biura i tyle.

Co kupujemy?

Lista zakupów:

  • wędzona surowa słonina (2 szt.),
  • paróweczki cienkie (6 kg),
  • kaszanka gryczana (5 kg),
  • pasztetowa grubo mielona (2 szt.),
  • pasztetowa drobno mielona (2 szt.),
  • cienkie śląskie (1 kg),
  • czarny salceson (1,5 kg),
  • metka wędzona (3 szt.),
  • kiełbasa suszona (4 kg),
  • polska surowa (2 kg),
  • łopatka surowa (1,5 kg),
  • schab z kością (1 kg),
  • żeberka (1,5 kg),
  • krakowska sucha (1 szt.).

To były produkty dla sześciu osób, zakupy wyniosły niecałe pięć stów, czyli po niecałe 80 zł na głowę. To jest zapas na tydzień.

Jedyny składnik, do którego można się przyczepić, to sól peklująca w niektórych wyrobach, no ale trudno, nie można mieć wszystkiego. Grunt to rotować produkty i tak zamówiłem – około pół tony dziczyzny, aby jeść wymiennie.

Sprawdź nasze e-booki kulinarne:

Prawa autorskie – zapoznaj się!

Autor

Paweł Jackowski
21 września 2016

Tagi

Komentarzy: 2

  1. Avatar side 25 września 2016 o 19:16

    Mieszkam pod Opolem. Gdzie można kupić te wyroby, o których piszesz?

  2. Kamson 29 marca 2017 o 08:22

    ja zrobilam liste wege zakupów i czekam juz na otwarcie VegePaki, bo widziałam, ze mają fajne ceny ale jeszcze nei wszytskie produkty.

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

Podobne tematy

cukrzyca

Cukrzyca typu 1 – sprawdź, czy jesteś w grupie ryzyka

Sprawdź czy jesteś w grupie ryzyka, możesz zapobiec rozwojowi cukrzycy typu 1. Zrób badania: anty-GAD, anty-IA2. Przebadaj swoje dziecko, zmień dietę jeśli we krwi wyjdą przeciwciała.

WIĘCEJ >
surowa kiełbasa, kiełbasa, domowa kiełbasa

Kiełbasa dojrzewająca – co zawiera?

Boimy się surowego mięsa z powodu pasożytów, kiedy jem tatara słyszę pytanie, a co z tasiemcem? Wiele osób zjadając tatara popija wódeczką sądząc, że w ten sposób zabije jajeczka pasożyta, a może po prostu własne

WIĘCEJ >
kiszonki

Kiszonki – dlaczego warto je robić?

Dlaczego warto kisić warzywa i owoce? Bo są zdrowe! Zawierają dużo witaminy C, która zbawiennie działa na nasz układ odpornościowy. Kiszonki są niezastąpione w kuchni, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Sprawdź, jak je przygotować. Co to…

WIĘCEJ >
paleo, kalendarium, dlaczego paleo

Dlaczego paleo? Kalendarium ludzkości

Dlaczego paleo? Prześledźmy 2,5 miliona lat ewolucji i zestawmy 10 tys. lat temu kontra ostatnie 100 lat. Ludzie pradawni Nie jedli nabiału – nie było prostą sprawą złapać dzikie zwierzę i je wydoić.Dowi Nie spożywali…

WIĘCEJ >