fbpx
logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

Jak powstaje miód? Życie pszczół

Pobierz aplikację

i zacznij pracę nad swoją dietą!

Slider

Tagi

Jak powstaje miód? Życie pszczół

miód

Z czym wam się kojarzy pszczoła? Mnie od razu z garnkiem miodu, co natychmiast przywołuje na myśl postać Kubusia Puchatka. Czyli co? Pszczoły = miód?

Powiem wam, że Miś o Bardzo Małym Rozumku mocno by się zdziwił, bo są też pszczoły, które nie robią miodu! Serio? Serio!

Na początku kwietnia spędziłem weekend u naszych przyjaciół – JahMaya i Asi Bednarz . Oprócz tego, że robią naturalne ekologiczne octy i naturalne kosmetyki, to mają jeszcze kilka uli. Jechałem tam bardzo podekscytowany, bo miałem obiecane, że zobaczę, jak wygląda ul w środku. A było jeszcze ciekawiej, bo jadłem miodek prosto z ula!

Pszczeli murarze

Najpierw jednak gospodarz pokazał mi coś interesującego – pszczoły murarki. To takie śmieszne włochate pszczoły, która nie żądlą. Rewelacja! Owady te żyją u nich w gospodarstwie w wiązkach suchych, pustych trzcin. W każdej rurce może być pszczoła, która zasiedla swój domek. Tworzy ona w tym legowisku komórki, w których składa jajka i pokarm (miód/pyłek) dla swoich dzieci, czyli larw. No wszystko fajnie, takie dziwne ule z wielu łodyg trzciny, ale gdzie jest miodek dla Kubusia? Miodu nie ma, jest tylko dla dzieci pszczół. No dobra, no to po co w ogóle taka pszczoła żyje?

Mali bohaterowie

I tu dochodzimy do najważniejszej kwestii. Zadaniem nadrzędnym pszczoły nie jest produkcja miodu. Jak nie to, to co? ZAPYLANIE kwiatów. Wszystkich. Nie tylko tych ozdobnych w ogrodzie, lecz również kwiatów na drzewach owocowych i warzywach. Tak, tak – jak pszczoła nie zapyli dyni, cukinii, pomidora, to nie nic z tego nie będzie. Tak że rola pszczół jest OGROMNA. Dzięki nim mamy co jeść. Raczej nikt z nas podczas jedzenia jabłka, truskawki czy pomidora nie pomyśli o tym, aby podziękować pszczołom.

Skąd się bierze plaster miodu?

Jak to się dzieje, że mamy plastry miodu? Pszczoły mają taką naturę, że odwzorowują według schematu to, co już mają. Kiedy widzą dwie ramki z plastrami, to zaczynają tworzyć kolejne w podobny sposób. Plaster miodu składa się z wielu oczek woskowiny, które są komórkami, w których mogą żyć larwy pszczół. Pszczoły zapełniają te komórki pyłkiem zmieszanym ze śliną, a z tego – za pomocą bakterii i zwierzęcych enzymów – robi się pierzga. Jak tłumaczy w filmie Kuba, komórki mają różną wielkość. Dla trutni są większe, bo potrzebują więcej miejsca.

Zobacz wykład Kuby podczas konferencji organizowanej przez Ajwen, gdzie mówił min. o zaletach jedzenia surowego miodu

Życie pszczół w ulu 

W komórkach plastrów może być naraz jedna larwa. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby było ich wiele, jedna po drugiej. Można to poznać po tym, że komórki są ciemniejsze. Zdziwiłem się, dlaczego pszczoły siedzą w tym samym miejscu, skoro tyle go mają. Jakub wyjaśnił, że w dużym ulu może być nawet 80–100 tys. pszczół! Na zimę pszczoły się kłębią, żeby było im ciepło. Na jednym z plastrów było ładnie widać, jak kłąb zjadał zimą zapasy. Zasklepione twardym woskiem komórki są kapitałem, czyli zostają zgromadzone jako zapasy na zimę, przyszły rozwój i pomnażanie rodziny. Być może rodziny pszczele są anarchokapitalistkami. Zgodnie z definicją kapitału ważne jest to, że zgromadzone dobro można wykorzystać później, np. na przedsiębiorczość, a nie tylko na na bieżące potrzeby. Mało tego! Pszczoły bronią tego dobra. Pilnują. Stróżują. Czyli mają taką policję obywatelską! Zajmują się tym wyspecjalizowane robotnice, które żądlą intruzów.

Pewnie zastanawia was, dlaczego na poniższym filmie nie ma pszczół? Cóż… kilka uli nie przeżyło zimy. Paradoksalnie, dzięki temu miałem szansę zajrzeć i zobaczyć, jak to wygląda od środka. Ponieważ temperatura była na dworze w okolicach sześciu stopni Celsjusza, Kuba powiedział, że nie otworzy uli, w których są pszczoły, żeby nic im się nie stało. Przez to też, że było zimno, pszczoły nie latały wokół i nie musiałem się obawiać, że wyjadę z odwiedzin cały w bąblach.

Kilka słów na koniec

Ten tekst nie jest kierowany do branży specjalistycznej. Jestem chłopakiem z miasta. Tak mnie to zafascynowało, że chciałem pokazać osobom, które podobnie jak ja widzą miód tylko w słoikach, jak to wszystko wygląda. Jedząc miód prosto z ula, czułem się jak w Boże Narodzenie!

Prawa autorskie – zapoznaj się!

Autor



Paweł Jackowski

Z czym wam się kojarzy pszczoła? Mnie od razu z garnkiem miodu, co natychmiast przywołuje na myśl postać Kubusia Puchatka. Czyli co? Pszczoły = miód?

Powiem wam, że Miś o Bardzo Małym Rozumku mocno by się zdziwił, bo są też pszczoły, które nie robią miodu! Serio? Serio!

Na początku kwietnia spędziłem weekend u naszych przyjaciół – JahMaya i Asi Bednarz . Oprócz tego, że robią naturalne ekologiczne octy i naturalne kosmetyki, to mają jeszcze kilka uli. Jechałem tam bardzo podekscytowany, bo miałem obiecane, że zobaczę, jak wygląda ul w środku. A było jeszcze ciekawiej, bo jadłem miodek prosto z ula!

Pszczeli murarze

Najpierw jednak gospodarz pokazał mi coś interesującego – pszczoły murarki. To takie śmieszne włochate pszczoły, która nie żądlą. Rewelacja! Owady te żyją u nich w gospodarstwie w wiązkach suchych, pustych trzcin. W każdej rurce może być pszczoła, która zasiedla swój domek. Tworzy ona w tym legowisku komórki, w których składa jajka i pokarm (miód/pyłek) dla swoich dzieci, czyli larw. No wszystko fajnie, takie dziwne ule z wielu łodyg trzciny, ale gdzie jest miodek dla Kubusia? Miodu nie ma, jest tylko dla dzieci pszczół. No dobra, no to po co w ogóle taka pszczoła żyje?

Mali bohaterowie

I tu dochodzimy do najważniejszej kwestii. Zadaniem nadrzędnym pszczoły nie jest produkcja miodu. Jak nie to, to co? ZAPYLANIE kwiatów. Wszystkich. Nie tylko tych ozdobnych w ogrodzie, lecz również kwiatów na drzewach owocowych i warzywach. Tak, tak – jak pszczoła nie zapyli dyni, cukinii, pomidora, to nie nic z tego nie będzie. Tak że rola pszczół jest OGROMNA. Dzięki nim mamy co jeść. Raczej nikt z nas podczas jedzenia jabłka, truskawki czy pomidora nie pomyśli o tym, aby podziękować pszczołom.

Skąd się bierze plaster miodu?

Jak to się dzieje, że mamy plastry miodu? Pszczoły mają taką naturę, że odwzorowują według schematu to, co już mają. Kiedy widzą dwie ramki z plastrami, to zaczynają tworzyć kolejne w podobny sposób. Plaster miodu składa się z wielu oczek woskowiny, które są komórkami, w których mogą żyć larwy pszczół. Pszczoły zapełniają te komórki pyłkiem zmieszanym ze śliną, a z tego – za pomocą bakterii i zwierzęcych enzymów – robi się pierzga. Jak tłumaczy w filmie Kuba, komórki mają różną wielkość. Dla trutni są większe, bo potrzebują więcej miejsca.

Zobacz wykład Kuby podczas konferencji organizowanej przez Ajwen, gdzie mówił min. o zaletach jedzenia surowego miodu

Życie pszczół w ulu 

W komórkach plastrów może być naraz jedna larwa. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby było ich wiele, jedna po drugiej. Można to poznać po tym, że komórki są ciemniejsze. Zdziwiłem się, dlaczego pszczoły siedzą w tym samym miejscu, skoro tyle go mają. Jakub wyjaśnił, że w dużym ulu może być nawet 80–100 tys. pszczół! Na zimę pszczoły się kłębią, żeby było im ciepło. Na jednym z plastrów było ładnie widać, jak kłąb zjadał zimą zapasy. Zasklepione twardym woskiem komórki są kapitałem, czyli zostają zgromadzone jako zapasy na zimę, przyszły rozwój i pomnażanie rodziny. Być może rodziny pszczele są anarchokapitalistkami. Zgodnie z definicją kapitału ważne jest to, że zgromadzone dobro można wykorzystać później, np. na przedsiębiorczość, a nie tylko na na bieżące potrzeby. Mało tego! Pszczoły bronią tego dobra. Pilnują. Stróżują. Czyli mają taką policję obywatelską! Zajmują się tym wyspecjalizowane robotnice, które żądlą intruzów.

Pewnie zastanawia was, dlaczego na poniższym filmie nie ma pszczół? Cóż… kilka uli nie przeżyło zimy. Paradoksalnie, dzięki temu miałem szansę zajrzeć i zobaczyć, jak to wygląda od środka. Ponieważ temperatura była na dworze w okolicach sześciu stopni Celsjusza, Kuba powiedział, że nie otworzy uli, w których są pszczoły, żeby nic im się nie stało. Przez to też, że było zimno, pszczoły nie latały wokół i nie musiałem się obawiać, że wyjadę z odwiedzin cały w bąblach.

Kilka słów na koniec

Ten tekst nie jest kierowany do branży specjalistycznej. Jestem chłopakiem z miasta. Tak mnie to zafascynowało, że chciałem pokazać osobom, które podobnie jak ja widzą miód tylko w słoikach, jak to wszystko wygląda. Jedząc miód prosto z ula, czułem się jak w Boże Narodzenie!

Prawa autorskie – zapoznaj się!

Autor

Paweł Jackowski
13 kwietnia 2017

Tagi

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

Podobne tematy

rośliny psiankowate

Rośliny psiankowate – co warto o nich wiedzieć?

Jedzenie dużej ilości warzyw oraz owoców jest polecane przez dietetyków jako podstawa zdrowej diety. Należy jednak pamiętać, że nie wszystko jest czarne i białe i to, co będzie dla jednej osoby dobre, dla innej może…

WIĘCEJ >
jak przeżyć po wizycie u dietetyka klinicznego

Jak przeżyć po wizycie u dietetyka klinicznego – cz. 3

Przedstawiamy kilka kolejnych rad jak poradzić sobie po wyjściu od dietetyka, gdy chcemy wprowadzić w życie zmianę diety.

WIĘCEJ >
dziczyzna, sarna, jeleń, dzik

Dziczyzna – czy jeleń to mąż sarny?

Co większość ludzi widzi oczyma wyobraźni, gdy słyszy hasło „dziczyzna”? Najczęściej – dzika. A co z sarną i jeleniem? Czy wiesz, że to dwa różne gatunki zwierząt? Dziczyzna Dziczyzną określamy mięso zwierząt dzikich (łownych) oraz…

WIĘCEJ >

Czy warto jeść buraki? (przepis na zakwas)

Sezon na buraki trwa cały rok, bo odpowiednio przechowywane mogą spokojnie przetrwać całą jesień i zimę. Ponadto są to warzywa lokalne – z naszej strefy klimatycznej i bez problemu można je dostać w sklepie. A…

WIĘCEJ >