fbpx
logo
Szukaj
open close
logo
Szukaj
Szukaj

9 produktów „dla dzieci”, których dzieci nigdy nie powinny jeść

9 produktów „dla dzieci”, których dzieci nigdy nie powinny jeść

9-produktow-dla-dzieci-ktorych-nigdy-nie-powinno-jesc.jpg

Czy jako rodzic wiesz, co tak naprawdę dajesz swojemu dziecku do jedzenia? Poniżej kilka najgroźniejszych produktów. Następnym razem zastanów się uważnie, czy faktycznie chcesz to podać swojemu dziecku. Pamiętaj, że to od rodzica zależy, co będzie jadło dziecko i jaką jakość będzie miała jego dieta.

Parówki

Chyba wszystkie dzieci je lubią. Rzadko się zdarza, żeby dziecko nie lubiło parówek. Niestety, większość zawiera dużo składników dodatkowych, a minimalne ilości mięsa (lub nawet wcale, a jedynie tzw. MOM, czyli mięso oddzielane mechaniczne). MOM to kości, chrząstki, grzbiety, skóry, skrzydła, szyje, tłuszcz. Jeszcze nie byłoby to takie złe, gdyby nie fakt, że zwierzęta są pochodzenia przemysłowego i części te często są zanieczyszczone. Jeżeli już decydujemy się na parówki, to wybierajmy te, które produkowane są z mięsa, najlepiej gdyby zawierały 90%. Niestety, nie oznacza to, że ta parówka jest superzdrowym produktem, ale na pewno tzw. mniejszym złem.

Jogurty, produkty mleczne

Zawierają dużą ilość cukru, około 2–3 łyżek na 100 g produktu. Cukier stanowi idealna pożywkę dla rozwoju różnego rodzaju grzybów, dużo bardziej niż bakterii probiotycznych. Jogurt z kawałkami owoców – jakie to zdrowe! Tak myślimy, jednak wsady owocowe są „ulepszane” przy pomocy sztucznych barwników i aromatów. Coraz więcej jogurtów czy serków zawiera substancje zagęszczające, np. w postaci modyfikowanej skrobi czy mleka w proszku. Mleko, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie wzmacnia kości, tylko je osłabia. Lepszym źródłem wapnia są np. orzechy. Nie chodzi jednak tylko o laktozę. W 2001 roku nowozelandzki badacz doktor Corrie McLachlan ogłosił wyniki badań, z których wynikało, że mleko, a właściwie zawarta w nim kazeina (rodzaj białka), jest przyczyną chorób. Mleko jest jednym z najgroźniejszych alergenów pokarmowych.

Paluszki rybne

Są to produkty wysoko przetworzone, które zawierają dużą ilość dodatków chemicznych, co niekorzystnie wpływa na zdrowie dziecka. Są one obtoczone podejrzaną panierką i zwykle smażone na tłuszczu, co zmniejsza ilość składników odżywczych. Osobiście uważam, że najbardziej w tym przypadku cierpi nasz portfel, ponieważ w paluszkach rybnych często w składzie jest tylko 50% ryby, a reszta to sztuczna, tłusta panierka. Lepszym rozwiązaniem są dzwonki lub świeże filety.

Słodkie dodatki do pieczywa

Wierzymy, że są one zdrowym źródłem witamin przez zawartość orzechów czy kakao. W rzeczywistości głównym składnikiem jest cukier i przetworzone tłuszcze trans oraz lecytyna sojowa czy serwatka w proszku. Spożywanie takiego masła czy kremu kanapkowego przez dzieci nasila prawdopodobieństwo wystąpienia nadwagi, otyłości.

Sprawdź nasz przepis na domową nutellę z daktyli oraz z awokado.

Płatki śniadaniowe

Powinny być traktowane jako źródło cukru, czyli jak słodycze, a nie jak pełnowartościowe zdrowe śniadanie. Do płatków tego typu, żeby były chętniej jedzone przez dzieci, dodawane są substancje słodzące, takie jak cukier lub syrop glukozowo-fruktozowy. Powoduje to wzrost poziomu cukru we krwi. Poza tym tego typu produkty są wzbogacane syntetycznymi witaminami i minerałami – dodaje się je, ponieważ w czasie obróbki płatków naturalne substancje zostają utracone.

Słodkie bułki, drożdżówki, ciastka, mleczne kanapki

Do takich produktów dodawane są: cukier, karmel, sztuczne barwniki, tłuszcz, emulgatory, regulatory. To cały szereg substancji, które nie powinny znajdować się w diecie dzieci. Tego typu przekąski nie wnoszą niczego wartościowego do diety, a jedynie negatywnie wpływają na organizm. Podnoszą również poziom cukru w krwi. Obecność takich produktów w menu dziecka zwiększa więc ryzyko nadwagi, cukrzycy, miażdżycy i problemów neurologicznych. Korzystniejszym rozwiązaniem są kanapki z chleba żytniego (przygotowywanego na prawdziwym zakwasie) z warzywami.

Żelki

To nic innego jak żelatyna i cukier – w tej lepszej formie, w gorszej cukier zamieniany jest na syrop glukozowo-fruktozowy. Natomiast zawsze w ich składzie znajdziemy dodatki chemiczne, czyli barwniki, regulatory kwasowości, aromaty, substancje słodzące. Czasem producenci dodają syntetyczne witaminy, żeby ten słodki produkt miał się stać źródłem witamin. Nie dajmy się na to nabrać! Lepiej, aby dziecko zjadło świeży owoc z naturalną witaminą niż chemiczne żelki z cukrem. Najgroźniejsza i podejrzewana o działanie kancerogenne i alergenne jest żółcień chinoninowa oraz czerwień koszenilowa, która może powodować nadpobudliwość u dzieci, a także alergię i astmę.

Chipsy, słone przekąski, chrupki kukurydziane

Chipsy, pomimo że ich głównym składnikiem są ziemniaki, powstają w wyniku szeregu procesów przetwórczych i zaliczamy je do produktów wysoce szkodliwych. Ale powinniśmy również zwrócić uwagę na dodatki, ponieważ zawierają duże ilości soli, szkodliwego przetworzonego tłuszczu, barwniki czy wzmacniacze smaku. Najbardziej niebezpieczną substancją jest akrylamid – substancja wytwarzana podczas produkcji. Jest to związek o działaniu rakotwórczym. Z kolei kukurydza to zboże produkowane na masową skalę, czyli w standardzie GMO, dlatego chrupki kukurydziane będą niewskazane w diecie dziecka.

Kolorowe napoje, wody smakowe

Do produkcji takich napojów używa się dużej ilości konserwantów. Woda smakowa jest z dodatkiem cukru, aromatów itp. Bardziej można ją przyrównać do oranżady niż do naturalnej wody. Jeżeli dziecko nie przepada za zwykłą wodą, można podać wodę z miodem i sokiem z cytryny, czy wrzucić do niej inny owoc. Prawdziwy miód nie jest zły, ale proponuje stopniowo oduczać dzieci słodkiego smaku.

Natomiast w kolorowych napojach nie ma nic wartościowego. Zawierają szkodliwe dodatki i duże ilości cukru. Uwaga przy tym na napoje typu light! Mają mniejszą kaloryczność, ponieważ w składzie nie mają cukru, lecz zastępują go sztuczne słodziki. Występujący w takich napojach kwas ortofosforanowy wiąże się z wapniem, niszczy kości, a benzoesan sodu może powodować dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Może także nasilić objawy u alergików. Barwniki, jak np. E150d (karmel amoniakalno-siarczynowy) mogą powodować nadpobudliwość.

Systematyczne nawadnianie organizmu jest bardzo potrzebne do większości procesów zachodzących w naszym organizmie. Pamiętajmy, że jedynym płynem nawadniającym powinna być woda.

Częste spożywanie produktów wyżej opisanych powoduje nadpobudliwość, kłopoty z koncentracją, bezsenność, obciąża układ immunologiczny, stymuluje reakcje alergiczne. Dlatego drodzy rodzice, zwracajmy uwagę na to, co kupujemy swoim dzieciom.

To może Cię zainteresować:

PAMIĘTAJ!

JEŚLI COŚ CIĘ NIEPOKOI, SKONSULTUJ SIĘ Z DIETETYKIEM KLINICZNYM AJWEN

Prawa autorskie – zapoznaj się!

Autor



Kamila Lipowicz

Czy jako rodzic wiesz, co tak naprawdę dajesz swojemu dziecku do jedzenia? Poniżej kilka najgroźniejszych produktów. Następnym razem zastanów się uważnie, czy faktycznie chcesz to podać swojemu dziecku. Pamiętaj, że to od rodzica zależy, co będzie jadło dziecko i jaką jakość będzie miała jego dieta.

Parówki

Chyba wszystkie dzieci je lubią. Rzadko się zdarza, żeby dziecko nie lubiło parówek. Niestety, większość zawiera dużo składników dodatkowych, a minimalne ilości mięsa (lub nawet wcale, a jedynie tzw. MOM, czyli mięso oddzielane mechaniczne). MOM to kości, chrząstki, grzbiety, skóry, skrzydła, szyje, tłuszcz. Jeszcze nie byłoby to takie złe, gdyby nie fakt, że zwierzęta są pochodzenia przemysłowego i części te często są zanieczyszczone. Jeżeli już decydujemy się na parówki, to wybierajmy te, które produkowane są z mięsa, najlepiej gdyby zawierały 90%. Niestety, nie oznacza to, że ta parówka jest superzdrowym produktem, ale na pewno tzw. mniejszym złem.

Jogurty, produkty mleczne

Zawierają dużą ilość cukru, około 2–3 łyżek na 100 g produktu. Cukier stanowi idealna pożywkę dla rozwoju różnego rodzaju grzybów, dużo bardziej niż bakterii probiotycznych. Jogurt z kawałkami owoców – jakie to zdrowe! Tak myślimy, jednak wsady owocowe są „ulepszane” przy pomocy sztucznych barwników i aromatów. Coraz więcej jogurtów czy serków zawiera substancje zagęszczające, np. w postaci modyfikowanej skrobi czy mleka w proszku. Mleko, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie wzmacnia kości, tylko je osłabia. Lepszym źródłem wapnia są np. orzechy. Nie chodzi jednak tylko o laktozę. W 2001 roku nowozelandzki badacz doktor Corrie McLachlan ogłosił wyniki badań, z których wynikało, że mleko, a właściwie zawarta w nim kazeina (rodzaj białka), jest przyczyną chorób. Mleko jest jednym z najgroźniejszych alergenów pokarmowych.

Paluszki rybne

Są to produkty wysoko przetworzone, które zawierają dużą ilość dodatków chemicznych, co niekorzystnie wpływa na zdrowie dziecka. Są one obtoczone podejrzaną panierką i zwykle smażone na tłuszczu, co zmniejsza ilość składników odżywczych. Osobiście uważam, że najbardziej w tym przypadku cierpi nasz portfel, ponieważ w paluszkach rybnych często w składzie jest tylko 50% ryby, a reszta to sztuczna, tłusta panierka. Lepszym rozwiązaniem są dzwonki lub świeże filety.

Słodkie dodatki do pieczywa

Wierzymy, że są one zdrowym źródłem witamin przez zawartość orzechów czy kakao. W rzeczywistości głównym składnikiem jest cukier i przetworzone tłuszcze trans oraz lecytyna sojowa czy serwatka w proszku. Spożywanie takiego masła czy kremu kanapkowego przez dzieci nasila prawdopodobieństwo wystąpienia nadwagi, otyłości.

Sprawdź nasz przepis na domową nutellę z daktyli oraz z awokado.

Płatki śniadaniowe

Powinny być traktowane jako źródło cukru, czyli jak słodycze, a nie jak pełnowartościowe zdrowe śniadanie. Do płatków tego typu, żeby były chętniej jedzone przez dzieci, dodawane są substancje słodzące, takie jak cukier lub syrop glukozowo-fruktozowy. Powoduje to wzrost poziomu cukru we krwi. Poza tym tego typu produkty są wzbogacane syntetycznymi witaminami i minerałami – dodaje się je, ponieważ w czasie obróbki płatków naturalne substancje zostają utracone.

Słodkie bułki, drożdżówki, ciastka, mleczne kanapki

Do takich produktów dodawane są: cukier, karmel, sztuczne barwniki, tłuszcz, emulgatory, regulatory. To cały szereg substancji, które nie powinny znajdować się w diecie dzieci. Tego typu przekąski nie wnoszą niczego wartościowego do diety, a jedynie negatywnie wpływają na organizm. Podnoszą również poziom cukru w krwi. Obecność takich produktów w menu dziecka zwiększa więc ryzyko nadwagi, cukrzycy, miażdżycy i problemów neurologicznych. Korzystniejszym rozwiązaniem są kanapki z chleba żytniego (przygotowywanego na prawdziwym zakwasie) z warzywami.

Żelki

To nic innego jak żelatyna i cukier – w tej lepszej formie, w gorszej cukier zamieniany jest na syrop glukozowo-fruktozowy. Natomiast zawsze w ich składzie znajdziemy dodatki chemiczne, czyli barwniki, regulatory kwasowości, aromaty, substancje słodzące. Czasem producenci dodają syntetyczne witaminy, żeby ten słodki produkt miał się stać źródłem witamin. Nie dajmy się na to nabrać! Lepiej, aby dziecko zjadło świeży owoc z naturalną witaminą niż chemiczne żelki z cukrem. Najgroźniejsza i podejrzewana o działanie kancerogenne i alergenne jest żółcień chinoninowa oraz czerwień koszenilowa, która może powodować nadpobudliwość u dzieci, a także alergię i astmę.

Chipsy, słone przekąski, chrupki kukurydziane

Chipsy, pomimo że ich głównym składnikiem są ziemniaki, powstają w wyniku szeregu procesów przetwórczych i zaliczamy je do produktów wysoce szkodliwych. Ale powinniśmy również zwrócić uwagę na dodatki, ponieważ zawierają duże ilości soli, szkodliwego przetworzonego tłuszczu, barwniki czy wzmacniacze smaku. Najbardziej niebezpieczną substancją jest akrylamid – substancja wytwarzana podczas produkcji. Jest to związek o działaniu rakotwórczym. Z kolei kukurydza to zboże produkowane na masową skalę, czyli w standardzie GMO, dlatego chrupki kukurydziane będą niewskazane w diecie dziecka.

Kolorowe napoje, wody smakowe

Do produkcji takich napojów używa się dużej ilości konserwantów. Woda smakowa jest z dodatkiem cukru, aromatów itp. Bardziej można ją przyrównać do oranżady niż do naturalnej wody. Jeżeli dziecko nie przepada za zwykłą wodą, można podać wodę z miodem i sokiem z cytryny, czy wrzucić do niej inny owoc. Prawdziwy miód nie jest zły, ale proponuje stopniowo oduczać dzieci słodkiego smaku.

Natomiast w kolorowych napojach nie ma nic wartościowego. Zawierają szkodliwe dodatki i duże ilości cukru. Uwaga przy tym na napoje typu light! Mają mniejszą kaloryczność, ponieważ w składzie nie mają cukru, lecz zastępują go sztuczne słodziki. Występujący w takich napojach kwas ortofosforanowy wiąże się z wapniem, niszczy kości, a benzoesan sodu może powodować dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Może także nasilić objawy u alergików. Barwniki, jak np. E150d (karmel amoniakalno-siarczynowy) mogą powodować nadpobudliwość.

Systematyczne nawadnianie organizmu jest bardzo potrzebne do większości procesów zachodzących w naszym organizmie. Pamiętajmy, że jedynym płynem nawadniającym powinna być woda.

Częste spożywanie produktów wyżej opisanych powoduje nadpobudliwość, kłopoty z koncentracją, bezsenność, obciąża układ immunologiczny, stymuluje reakcje alergiczne. Dlatego drodzy rodzice, zwracajmy uwagę na to, co kupujemy swoim dzieciom.

To może Cię zainteresować:

PAMIĘTAJ!

JEŚLI COŚ CIĘ NIEPOKOI, SKONSULTUJ SIĘ Z DIETETYKIEM KLINICZNYM AJWEN

Prawa autorskie – zapoznaj się!

Autor

Kamila Lipowicz
17 listopada 2017

Tagi

Pozostaw komentarz

Trzeba się zalogować, aby dodawać komentarze.

Podobne tematy

Dolegliwości żołądkowo – jelitowe ustąpiły

    Na dobry początek tygodnia, porównanie wyników badań jednej z podopiecznych naszego dietetyka klinicznego Ajwen – Kamili Lipowicz. Serce rośnie, kiedy nasi pacjenci dietetyczni pozbywają się dolegliwości, które trapiły ich przez długi czas. ???????? Często…

WIĘCEJ >

22 wskazówki jak być zdrowszym

Pij wodę! To najważniejszy płyn, który odpowiednio nawodni komórki i pomoże usunąć toksyny z organizmu. Nie pij herbat typu: zielona, czarna, czerwona – zawierają fluor, który działa szkodliwie na organizm. Pomiędzy posiłkami pij tylko czystą…

WIĘCEJ >
błędy żywieniowe

Najczęściej popełniane błędy żywieniowe

Sprawdź, jakie błędy żywieniowe popełniamy najczęściej i dowiedz się, jak ich unikać. Po wielu rozmowach przeprowadzonych w gabinecie zauważyłam, że problem ze zwyczajami żywieniowymi nie wynika z braku wiedzy, a często z nieprawidłowych nawyków. Wielokrotnie…

WIĘCEJ >

Dziecko, robaki, badania krwi, suplementy

Mając w gabinecie sporo małych i dużych pacjentów, ale głównie chorych postanowiłam wykonać Krzychowi kompletne wg mnie badania krwi. Taki przegląd człowieka, tak jak robimy przegląd samochodu. Jakie były wyniki?

WIĘCEJ >